Cyberbezpieczeństwo w sektorze medycznym

Rosnące uzależnienie ochrony zdrowia od systemów informatycznych sprawia, że cyberbezpieczeństwo staje się jednym z kluczowych elementów stabilności całego sektora medycznego. Cyfrowe rejestry pacjentów, zdalne monitorowanie parametrów życiowych, roboty chirurgiczne, systemy zarządzania szpitalem czy zautomatyzowane laboratoria – wszystkie te rozwiązania zwiększają jakość opieki i efektywność działania, ale jednocześnie otwierają nowe wektory ataku. Każda luka w zabezpieczeniach może przełożyć się nie tylko na utratę danych, lecz także na realne zagrożenie zdrowia i życia pacjentów, a nawet czasowy paraliż całych placówek medycznych. Zrozumienie specyfiki cyberzagrożeń w medycynie, ich potencjalnych skutków oraz metod ograniczania ryzyka jest niezbędne zarówno dla kadry zarządzającej, jak i dla personelu klinicznego oraz dostawców technologii.

Charakterystyka danych medycznych i specyfika infrastruktury ochrony zdrowia

Dane medyczne należą do najbardziej wrażliwych kategorii informacji przetwarzanych w gospodarce. Zawierają pełen obraz zdrowia pacjenta, historię chorób, wyniki badań, informacje o stosowanych lekach, a często także elementy dokumentacji psychologicznej czy genetycznej. Utrata poufności takich danych może prowadzić do stygmatyzacji, szantażu, dyskryminacji na rynku pracy lub ubezpieczeń, a nawet do zagrożenia bezpieczeństwa fizycznego pacjentów. Z punktu widzenia cyberprzestępców medyczne rekordy są więc towarem o bardzo wysokiej wartości – na czarnym rynku osiągają wyższe ceny niż dane kart płatniczych, ponieważ można je wykorzystywać wielokrotnie i na wiele sposobów.

Infrastruktura ochrony zdrowia ma szereg cech, które czynią ją szczególnie narażoną na incydenty. Szpitale, kliniki, przychodnie i laboratoria korzystają z rozbudowanego ekosystemu systemów informatycznych, obejmującego elektroniczną dokumentację medyczną, systemy obsługi szpitala, moduły finansowo-księgowe, platformy do umawiania wizyt, systemy diagnostyki obrazowej, rozwiązania laboratoryjne oraz systemy apteczne. Każdy z tych elementów może być produktem innego dostawcy, z odmiennym cyklem życia, standardem aktualizacji i poziomem wsparcia. Integracja tak zróżnicowanego środowiska wymusza stosowanie wielu interfejsów i łączy komunikacyjnych, które same stają się potencjalnymi punktami wejścia dla atakującego.

W sektorze medycznym występuje także duże zróżnicowanie wiekowe sprzętu i oprogramowania. Obok nowoczesnych systemów chmurowych wciąż funkcjonują aplikacje tworzone kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu, działające na przestarzałych systemach operacyjnych, często pozbawionych wsparcia producenta. Wiele urządzeń, szczególnie z obszaru diagnostyki obrazowej i aparatury zabiegowej, projektowano w okresie, gdy kwestie bezpieczeństwa informatycznego miały znaczenie drugorzędne. Z tego powodu aktualizacja ich oprogramowania jest utrudniona lub wręcz niemożliwa bez ingerencji w proces certyfikacji wyrobu medycznego. Taka strukturalna „inercja” technologiczna zwiększa liczbę podatności, które mogą być wykorzystane przez atakujących.

Należy również zwrócić uwagę na charakter organizacyjny placówek medycznych. Dominują w nich priorytety kliniczne – ratowanie życia, ciągłość terapii, dostępność łóżek, sprawne działanie bloków operacyjnych. Z perspektywy lekarzy i pielęgniarek system informatyczny ma przede wszystkim wspierać proces leczenia i nie może utrudniać wykonywania codziennych obowiązków. To powoduje, że wiele zabezpieczeń, które w innych sektorach byłyby uznane za standard, w ochronie zdrowia budzi opór ze względu na ryzyko opóźnienia procedur czy zwiększenia obciążenia personelu. Konflikt między użytecznością a bezpieczeństwem jest tu szczególnie widoczny.

Specyficznym elementem jest również szeroki krąg podmiotów przetwarzających dane medyczne. Informacje tego typu znajdują się nie tylko w szpitalach publicznych, lecz także w prywatnych klinikach, przychodniach, laboratoriach diagnostycznych, ośrodkach rehabilitacyjnych, domach pomocy społecznej, firmach ubezpieczeniowych, dostawcach systemów informatycznych i platform telemedycznych, a także w podmiotach świadczących usługi outsourcingu. Im więcej ogniw w łańcuchu przetwarzania danych, tym większe ryzyko błędu ludzkiego, zaniedbania lub braku spójności polityk bezpieczeństwa.

Środowisko medyczne cechuje się również wysokim poziomem mobilności. Lekarze często pracują w kilku placówkach równolegle, logują się do różnych systemów, korzystają z laptopów, tabletów, telefonów, a także zdalnych dostępów do dokumentacji pacjentów. W dobie konsultacji telemedycznych coraz więcej danych przepływa poza bezpieczne sieci szpitalne, trafiając do domów pacjentów i pracowników, których prywatne urządzenia rzadko spełniają wysokie standardy zabezpieczeń. Zwiększa to znacząco powierzchnię ataku i wymaga od organizacji medycznych stosowania odpowiednich polityk dotyczących pracy zdalnej oraz urządzeń mobilnych.

Kolejnym aspektem jest obowiązek przechowywania danych medycznych przez długie okresy, często liczone w dziesiątkach lat. Oznacza to, że informacje wygenerowane przez systemy działające dzisiaj będą musiały pozostać dostępne przez cały czas trwania leczenia i późniejszą obserwację pacjenta, a także ze względu na wymogi prawne. Z perspektywy bezpieczeństwa oznacza to konieczność zapewnienia nie tylko poufności, lecz także integralności i dostępności danych w bardzo długim horyzoncie czasowym, przy zmieniających się technologiach, standardach i zagrożeniach.

Główne zagrożenia cybernetyczne dla sektora medycznego

Cyberzagrożenia w ochronie zdrowia obejmują pełne spektrum ataków znanych z innych gałęzi gospodarki, jednak ich konsekwencje są często poważniejsze ze względu na potencjalny wpływ na życie pacjentów. Do najistotniejszych kategorii należy zaliczyć ataki typu ransomware, włamania mające na celu kradzież danych, ataki na urządzenia medyczne, nadużycia wewnętrzne, a także ataki zakłócające pracę infrastruktury krytycznej szpitala.

Ataki ransomware stały się jednym z największych zagrożeń dla placówek medycznych. Mechanizm jest prosty: złośliwe oprogramowanie szyfruje dane znajdujące się na serwerach i stacjach roboczych, a następnie żąda okupu za udostępnienie klucza deszyfrującego. W środowisku medycznym skutki takiego ataku mogą obejmować wstrzymanie przyjęć planowych, odwoływanie zabiegów, brak dostępu do dokumentacji medycznej, wyników badań czy historii lekowej, a w skrajnych przypadkach – konieczność czasowego zamknięcia oddziałów lub całych szpitali. Utrata dostępu do systemów może uniemożliwić szybkie podjęcie decyzji klinicznych, co przekłada się na realne zagrożenie zdrowia pacjentów.

Kolejną kategorią są ataki ukierunkowane na kradzież danych osobowych i informacji medycznych. Cyberprzestępcy wykorzystują różne metody – od klasycznego phishingu, przez zakażone załączniki i linki w wiadomościach e-mail, po ataki na luki w systemach dostępnych z Internetu. Skuteczna kradzież bazy danych pacjentów umożliwia późniejsze oszustwa finansowe, wyłudzanie świadczeń, handel danymi w sieci przestępczej, a także szantaże ukierunkowane na osoby publiczne, biznesmenów czy pracowników wrażliwych instytucji. Szczególną wartość mają informacje o chorobach przewlekłych, uzależnieniach, zaburzeniach psychicznych, chorobach zakaźnych czy zabiegach o charakterze intymnym.

Wyjątkowe zagrożenie stanowią ataki skierowane na połączone z siecią urządzenia medyczne. Współczesne pompy infuzyjne, respiratory, defibrylatory, systemy monitorowania pacjenta, a także rozbudowane platformy diagnostyki obrazowej i roboty chirurgiczne są w coraz większym stopniu elementami Internetu Rzeczy. Brak odpowiedniego projektowania bezpieczeństwa na etapie tworzenia tych urządzeń sprawia, że często posiadają one domyślne hasła, nieaktualne komponenty systemowe lub niewystarczające mechanizmy separacji od innych części sieci. W skrajnym scenariuszu atakujący może uzyskać możliwość zmiany parametrów pracy urządzenia lub spowodowania jego awarii, co ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pacjenta.

Istotnym problemem są również nadużycia i błędy wewnętrzne. Personel medyczny, administracyjny oraz techniczny ma szeroki dostęp do systemów i danych. Niedostateczna segmentacja uprawnień, brak kontroli dostępu opartej na rolach, wykorzystywanie wspólnych kont oraz niewystarczająca rejestracja zdarzeń systemowych sprzyjają sytuacjom, w których dane mogą być przeglądane bez uzasadnienia medycznego, kopiowane na prywatne nośniki, przesyłane niezaszyfrowanymi kanałami czy nawet wynoszone celowo. Nie każdy incydent tego typu wynika ze złej woli – wiele naruszeń spowodowanych jest pośpiechem, brakiem świadomości ryzyka lub próbą „obejścia” niewygodnych procedur bezpieczeństwa.

Coraz większe znaczenie mają także ataki związane z łańcuchem dostaw technologii. Systemy informatyczne w szpitalach zależą od aktualizacji oprogramowania, usług serwisowych, rozwiązań chmurowych i integracji z systemami zewnętrznymi, na przykład państwowymi rejestrami medycznymi, platformami raportowania czy systemami ubezpieczeniowymi. Cyberprzestępcy coraz częściej atakują dostawców rozwiązań programistycznych, aby poprzez ich produkty wprowadzić złośliwy kod do infrastruktury klientów. Takie ataki są trudne do wykrycia, ponieważ pochodzą z zaufanego źródła i często wykorzystują podpisane, legalnie aktualizowane komponenty.

Nie można pominąć zagrożeń związanych z dezinformacją i manipulacją danymi. W sektorze medycznym kluczowe znaczenie ma integralność informacji – zarówno w dokumentacji medycznej, jak i w systemach laboratoryjnych czy diagnostycznych. Atak polegający na niezauważalnej modyfikacji wyników badań, historii lekowej lub parametrów urządzeń może prowadzić do błędnej diagnozy, źle dobranej terapii lub niepotrzebnych procedur inwazyjnych. W odróżnieniu od klasycznej kradzieży, tego typu ataki są szczególnie niebezpieczne, ponieważ skutki ujawniają się dopiero w dłuższej perspektywie, mogą mieć charakter rozproszony, a ich bezpośrednie powiązanie z incydentem cybernetycznym jest trudne do wykazania.

Innym obszarem ryzyka jest rosnące wykorzystanie telemedycyny i zdalnej opieki. Konsultacje online, zdalne monitorowanie pacjentów z wykorzystaniem urządzeń noszonych, wymiana danych pomiarowych między domem pacjenta a centrum medycznym – wszystko to wprowadza dodatkowe punkty narażone na przechwycenie lub manipulację. Wiele rozwiązań powstaje w modelu startupowym, w szybkim tempie, z naciskiem na funkcjonalność i wygodę użytkownika. W takich warunkach mechanizmy szyfrowania, uwierzytelniania czy bezpiecznego przechowywania danych bywają wprowadzane z opóźnieniem albo w sposób niewystarczająco przemyślany.

Wreszcie, sektor medyczny jest elementem szeroko rozumianej infrastruktury krytycznej. W sytuacjach kryzysowych, takich jak pandemie, klęski żywiołowe czy konflikty zbrojne, sprawne funkcjonowanie szpitali i systemów ratownictwa medycznego jest jednym z filarów odporności państwa. Z tego względu placówki medyczne mogą stać się obiektem ataków o charakterze politycznym lub terrorystycznym, mających na celu dezorganizację usług zdrowotnych, wywołanie paniki społecznej lub osłabienie zdolności obronnych. Tego rodzaju kampanie często są przeprowadzane przez dobrze zorganizowane grupy dysponujące zaawansowanymi narzędziami i zasobami.

Budowanie odporności cybernetycznej w sektorze medycznym

W obliczu opisanych zagrożeń kluczowe staje się systemowe podejście do cyberbezpieczeństwa, obejmujące zarówno warstwę techniczną, jak i organizacyjną oraz prawną. Budowanie odporności nie może być jednorazowym projektem – musi mieć charakter ciągłego procesu, w którym zarządzanie ryzykiem, monitoring, reagowanie na incydenty i doskonalenie procedur są integralną częścią funkcjonowania placówki medycznej.

Podstawą jest stworzenie spójnej strategii bezpieczeństwa informacji, zatwierdzonej przez najwyższe kierownictwo i powiązanej z ogólną strategią rozwoju organizacji. Dokument ten powinien definiować cele w zakresie ochrony poufności, integralności i dostępności danych, określać odpowiedzialności poszczególnych ról, wyznaczać standardy technologiczne oraz wskazywać metody oceny ryzyka. Ważne jest, aby strategia obejmowała zarówno systemy klasyczne (EHR, HIS, LIS, PACS), jak i nowoczesne rozwiązania infrastrukturalne, takie jak chmura obliczeniowa, wirtualizacja, sieci bezprzewodowe oraz środowiska pracy zdalnej.

Bardzo istotnym elementem jest segmentacja sieci oraz wydzielenie stref bezpieczeństwa. Infrastruktura medyczna powinna być zorganizowana tak, aby urządzenia o krytycznym znaczeniu dla życia pacjenta, takie jak aparatura zabiegowa czy systemy intensywnej terapii, były możliwie odseparowane od sieci biurowej i od bezpośredniego dostępu z Internetu. W praktyce oznacza to stosowanie sieci VLAN, zapór ogniowych, systemów wykrywania włamań oraz restrykcyjnych reguł ruchu między poszczególnymi segmentami. Dzięki temu nawet jeśli dojdzie do kompromitacji jednego obszaru, atakujący będzie miał utrudnioną możliwość przeniknięcia do najbardziej wrażliwych zasobów.

Równie ważne jest zarządzanie tożsamością i dostępem. Zasada minimalnych uprawnień powinna być konsekwentnie stosowana w odniesieniu do wszystkich użytkowników, od lekarzy i pielęgniarek po personel techniczny i dostawców zewnętrznych. Każdy dostęp do danych pacjentów powinien być powiązany z konkretną rolą oraz uzasadnieniem medycznym. W praktyce oznacza to wdrożenie mechanizmów uwierzytelniania wieloskładnikowego, kontrolę sesji, ograniczanie dostępu zdalnego oraz systematyczne przeglądy przyznanych praw. Kluczowa jest także rezygnacja ze współdzielonych kont oraz wprowadzenie czytelnych zasad tworzenia i rotacji haseł, przy jednoczesnym zapewnieniu narzędzi takich jak menedżery haseł.

Technicznym fundamentem ochrony danych jest silne szyfrowanie – zarówno w spoczynku, jak i podczas transmisji. Dane medyczne przechowywane w bazach danych, kopiach zapasowych, na nośnikach przenośnych czy w systemach archiwizacyjnych powinny być zabezpieczone za pomocą nowoczesnych algorytmów, a klucze kryptograficzne muszą być zarządzane w sposób bezpieczny i zgodny z najlepszymi praktykami. Komunikacja między urządzeniami, modułami systemów i użytkownikami powinna być realizowana wyłącznie po protokołach zapewniających ochronę przed podsłuchem i modyfikacją. Dotyczy to zarówno połączeń wewnątrz sieci szpitalnej, jak i transmisji do chmury czy zdalnych stanowisk pracy.

Nieodzownym elementem budowania odporności są procedury tworzenia i testowania kopii zapasowych. Systemy medyczne muszą być przygotowane na scenariusz całkowitej lub częściowej utraty danych, czy to na skutek ataku ransomware, błędu ludzkiego, awarii sprzętu, czy katastrofy naturalnej. Regularne wykonywanie kopii, przechowywanie ich w izolowanym środowisku, cykliczne testy odtwarzania oraz dokumentacja procesu stanowią fundament skutecznego planu ciągłości działania. Szczególnie wrażliwe są systemy odpowiedzialne za bieżącą opiekę nad pacjentem, laboratoria i blok operacyjny – dla nich czas przywracania do pracy musi być minimalny.

Oprócz rozwiązań technicznych duże znaczenie ma kultura bezpieczeństwa i ciągłe podnoszenie świadomości personelu. Szpitale i inne placówki powinny prowadzić regularne szkolenia z zakresu rozpoznawania prób phishingu, bezpiecznego korzystania z poczty elektronicznej, zasad przetwarzania danych osobowych, obsługi nośników przenośnych oraz reagowania na incydenty. Skuteczne programy edukacyjne powinny być dostosowane do ról – inne treści kieruje się do lekarzy, inne do pielęgniarek, administracji, a jeszcze inne do działów IT. Warto też wykorzystywać symulowane kampanie phishingowe, które pozwalają w kontrolowanych warunkach sprawdzić, jak pracownicy reagują na potencjalne ataki.

Kluczowa jest także współpraca między działem medycznym a zespołem odpowiedzialnym za technologie informacyjne. Cyberbezpieczeństwo nie może być postrzegane jako wyłącznie „sprawa informatyków”. Każda decyzja o wdrożeniu nowego systemu, aplikacji czy urządzenia medycznego powinna uwzględniać ocenę ryzyka, wymagania w zakresie ochrony danych oraz wpływ na istniejącą infrastrukturę. Dobrym rozwiązaniem jest powołanie wielodyscyplinarnych zespołów, w których uczestniczą przedstawiciele IT, zarządzania ryzykiem, ochrony danych osobowych, działu prawnego oraz reprezentanci kluczowych komórek klinicznych.

Wymiar prawny odgrywa istotną rolę w kształtowaniu praktyk bezpieczeństwa. W wielu jurysdykcjach sektorem medycznym zajmują się szczegółowe regulacje dotyczące ochrony danych osobowych, obowiązków raportowania incydentów, wymogów przechowywania dokumentacji medycznej oraz zasad przekazywania informacji między podmiotami. Dostosowanie się do tych regulacji wymaga nie tylko wdrożenia odpowiednich mechanizmów technicznych, lecz także opracowania polityk, procedur i umów z dostawcami, w których jasno określa się zakres odpowiedzialności za bezpieczeństwo informacji. Należy uwzględnić także rosnące wymagania dotyczące bezpieczeństwa usług cyfrowych, obejmujące m.in. rejestrowanie zdarzeń, analizę logów i wczesne wykrywanie anomalii.

Coraz ważniejszą rolę w budowaniu odporności odgrywa podejście oparte na ryzyku i ciągłym doskonaleniu. Placówki medyczne powinny cyklicznie przeprowadzać audyt bezpieczeństwa, testy penetracyjne, analizy podatności oraz przeglądy konfiguracji. Wyniki tych działań powinny być przekładane na konkretne plany naprawcze i inwestycyjne, priorytetyzowane w zależności od potencjalnych skutków incydentu. Warto także uwzględnić scenariusze awaryjne, takie jak czasowa utrata dostępu do systemów – i przygotować procedury przejścia na pracę w trybie analogowym, z wykorzystaniem papierowej dokumentacji.

Nie można pominąć współpracy na poziomie sektorowym i międzysektorowym. Sektor medyczny może korzystać z doświadczeń innych branż, takich jak finanse, energetyka czy przemysł, które od lat mierzą się z zaawansowanymi zagrożeniami i wypracowały dobre praktyki w zakresie ochrony systemów krytycznych. Wymiana informacji o incydentach, podatnościach i skutecznych metodach obrony, realizowana w ramach porozumień branżowych, centrów wymiany informacji o zagrożeniach i inicjatyw publiczno-prywatnych, zwiększa szanse na szybkie wykrycie nowych kampanii ataków i ograniczenie ich skutków.

W perspektywie średnio- i długoterminowej coraz większego znaczenia nabiera również bezpieczne projektowanie nowych rozwiązań technologicznych. Producenci systemów dla ochrony zdrowia powinni stosować zasady „security by design” i „privacy by design”, uwzględniając zagadnienia bezpieczeństwa już na etapie analizy wymagań, projektowania architektury i implementacji. Dotyczy to zwłaszcza rozwiązań wykorzystujących sztuczną inteligencję, uczenie maszynowe oraz analizę dużych zbiorów danych, które stają się fundamentem nowoczesnych metod diagnostyki i terapii. W tych obszarach konieczne jest zapewnienie zarówno ochrony danych treningowych, jak i odporności modeli na manipulacje oraz przejrzystości procesów decyzyjnych.

Budowa odporności cybernetycznej w przemyśle medycznym wymaga także inwestycji w kompetencje. Deficyt specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa jest odczuwalny we wszystkich sektorach, ale w ochronie zdrowia jest szczególnie dotkliwy ze względu na niższe możliwości konkurowania o talenty z dużymi korporacjami technologicznymi. W odpowiedzi na to wyzwanie placówki medyczne mogą rozwijać programy szkoleniowe dla istniejących zespołów IT, współpracować z uczelniami, korzystać z usług wyspecjalizowanych dostawców bezpieczeństwa zarządzanego oraz uczestniczyć w inicjatywach budowy wspólnych centrów kompetencyjnych.

Ostatecznie, cyberbezpieczeństwo w sektorze medycznym nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem do zapewnienia bezpiecznej, efektywnej i godnej zaufania opieki nad pacjentem. Ochrona danych, systemów i urządzeń służy temu, aby lekarze mogli podejmować decyzje na podstawie wiarygodnych informacji, placówki mogły utrzymać ciągłość działania, a pacjenci mieli pewność, że ich najbardziej intymne informacje są właściwie zabezpieczone. Tylko połączenie rozwiązań technicznych, dojrzałych procesów organizacyjnych i świadomej, odpowiedzialnej postawy wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia pozwoli osiągnąć poziom odporności adekwatny do rosnących wyzwań cyfrowej epoki.

admin

Portal przemyslowcy.com jest idealnym miejscem dla osób poszukujących wiadomości o nowoczesnych technologiach w przemyśle.

Powiązane treści

Produkcja strzykawek jednorazowych – procesy i materiały

Produkcja strzykawek jednorazowych jest jednym z kluczowych segmentów przemysłu wyrobów medycznych, ponieważ od jakości, sterylności i powtarzalności tego procesu zależy bezpieczeństwo pacjentów oraz personelu medycznego na całym świecie. Strzykawki stosuje…

Wykorzystanie światłowodów w medycynie

Światłowody na stałe wkroczyły do przemysłu medycznego, zmieniając sposób diagnozowania, leczenia oraz monitorowania pacjentów. Technologia, która przez wiele lat kojarzona była przede wszystkim z telekomunikacją i przesyłem danych, stała się…

Może cię zainteresuje

Krzemian potasu – materiał chemiczny – zastosowanie w przemyśle

  • 26 stycznia, 2026
Krzemian potasu – materiał chemiczny – zastosowanie w przemyśle

Cyberbezpieczeństwo w sektorze medycznym

  • 26 stycznia, 2026
Cyberbezpieczeństwo w sektorze medycznym

Port Marsylia – Francja

  • 26 stycznia, 2026
Port Marsylia – Francja

Krzemian sodu – materiał chemiczny – zastosowanie w przemyśle

  • 26 stycznia, 2026
Krzemian sodu – materiał chemiczny – zastosowanie w przemyśle

Balthasar van der Pol – elektrotechnika

  • 26 stycznia, 2026
Balthasar van der Pol – elektrotechnika

Rola elektrowni jądrowych w systemach niskoemisyjnych

  • 25 stycznia, 2026
Rola elektrowni jądrowych w systemach niskoemisyjnych