John Deere – maszyny rolnicze

Postać Johna Deere’a od prawie dwóch stuleci fascynuje historyków przemysłu, rolników oraz wszystkich zainteresowanych rozwojem amerykańskiej przedsiębiorczości. Zwykły kowal z małego miasteczka w Nowej Anglii stał się jednym z najważniejszych innowatorów w dziejach rolnictwa, twórcą marki, która do dziś jest synonimem wytrzymałości i nowoczesności maszyn rolniczych. Jego życie to opowieść o determinacji, umiejętności obserwacji, zrozumieniu potrzeb użytkowników i odwadze, by zmienić sposób, w jaki ludzie pracują z ziemią. Historia Johna Deere’a jest jednocześnie historią transformacji rolnictwa z epoki ręcznych narzędzi w erę zmechanizowanych gospodarstw, a także opowieścią o tym, jak z lokalnego warsztatu kowalskiego wyrosła globalna korporacja kształtująca oblicze współczesnej wsi i przemysłu.

Pochodzenie, młodość i droga do kowalstwa

John Deere urodził się 7 lutego 1804 roku w miejscowości Rutland w stanie Vermont, w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Był jednym z sześciorga dzieci Williama Rinoldsa Deere’a i Sarah Yates Deere. Jego ojciec trudnił się handlem, matka zajmowała się domem, a rodzina – jak na realia wczesnoamerykańskie – należała do skromnej, lecz pracowitej klasy średniej. Wychowywał się w okresie, kiedy młode Stany Zjednoczone wciąż szukały własnej drogi rozwoju gospodarczego, a rolnictwo było podstawą bytu zdecydowanej większości mieszkańców kraju.

W dzieciństwie John doświadczył tragedii, która na zawsze zmieniła historię jego rodziny. W roku 1808, gdy chłopiec miał zaledwie cztery lata, jego ojciec wyruszył statkiem do Anglii, by załatwić sprawy handlowe. Statek zaginął na morzu, a William Deere nigdy nie powrócił. Rodzina została bez żywiciela, co wymusiło na młodym Johnie szybkie dorośnięcie i podjęcie odpowiedzialności za własną przyszłość. Wychowywany przez matkę, nauczył się samodzielności, gospodarności i szacunku do ciężkiej pracy – wartości, które odegrały w jego życiu kluczową rolę.

Jako nastolatek Deere uczęszczał do lokalnych szkół, ale jego edukacja formalna była ograniczona. W tamtym okresie znacznie ważniejsze od nauki w klasie były praktyczne umiejętności. Około siedemnastego roku życia John rozpoczął naukę zawodu kowala w warsztacie u jednego z rzemieślników w okolicy. Tradycja praktyk rzemieślniczych była wówczas powszechna – młody człowiek spędzał kilka lat pod okiem mistrza, opanowując nie tylko techniki obróbki metalu, lecz także zasady prowadzenia niewielkiego warsztatu.

Praca kowala wymagała siły fizycznej, wyczucia materiału i umiejętności dostosowania narzędzi do potrzeb klientów. Deere szybko się wyróżnił – potrafił obserwować, co się psuje, gdzie coś się zacina, co rolnicy zgłaszają jako problem. W epoce, w której każdy lemiesz był kuty ręcznie, a narzędzia często się łamały lub zużywały, rzetelny kowal stanowił dla lokalnej społeczności osobę niemal nieodzowną. Dzięki tej praktyce John nauczył się, jak bardzo codzienne życie rolników zależy od jakości narzędzi i jak drobna zmiana w ich konstrukcji może ułatwić człowiekowi pracę na roli.

Po zakończeniu praktyki Deere założył własny warsztat kowalski. W kolejnych latach prowadził działalność w kilku miejscowościach Vermontu, takich jak Burlington czy Middlebury. Zajmował się typowymi pracami: podkuwaniem koni, naprawą narzędzi, wyrobem prostych sprzętów dla rolników i mieszkańców miasteczek. Mimo że radził sobie przyzwoicie, region Nowej Anglii zmieniał się – konkurencja narastała, a możliwości rozwoju były ograniczone. Coraz więcej Amerykanów słyszało wówczas o żyznych ziemiach Zachodu, o rozległych preriach, które czekały na zagospodarowanie. To właśnie wysunięcie się kraju ku zachodnim terytoriom oraz trudności ekonomiczne we wschodnich stanach były tłem dla jednej z najważniejszych decyzji w życiu Johna Deere’a – decyzji o przeprowadzce na Zachód.

Przeprowadzka na Zachód i narodziny przełomowego pomysłu

W 1830 roku sytuacja ekonomiczna w Vermont stała się coraz bardziej niestabilna. Kryzys gospodarczy oraz duża liczba rzemieślników na niewielkim obszarze skłoniły Johna Deere’a do rozważenia zmiany miejsca zamieszkania. W 1836 roku, mając 32 lata, postanowił podjąć ryzyko i przenieść się do rozwijającego się stanu Illinois, który był wówczas częścią tak zwanego amerykańskiego „Zachodu”. Zostawił za sobą znajomy świat Nowej Anglii i udał się w kierunku nowych możliwości, tak jak tysiące innych pionierów, szukających lepszej ziemi i szans na rozwój.

Deere osiedlił się w Grand Detour, niewielkiej miejscowości położonej w północnym Illinois, nad rzeką Rock. Była to społeczność rolnicza, zamieszkana głównie przez osadników przybyłych z Wschodu. Rolnicy pracowali na nowej, nieznanej im wcześniej glebie – ciężkiej, gliniastej, bogatej w próchnicę ziemi prerii. Ta gleba, choć żyzna, stawiała ogromny opór tradycyjnym narzędziom rolniczym, przyzwyczajonym do mniej wymagających gleb Nowej Anglii.

Jednym z największych problemów, z jakimi borykali się rolnicy w Illinois, była praca pługów z żeliwnymi lub stalowymi lemieszami starego typu. Przy oraniu nimi preriowej ziemi lemiesze szybko się tępiły, a przede wszystkim – nie oczyszczały się same. Masywna, wilgotna gleba przyklejała się do ich powierzchni, zmuszając rolnika do częstego zatrzymywania się i ręcznego usuwania grud ziemi. Proces ten był skrajnie niewydajny, spowalniał orkę i czynił ją niezwykle męczącą.

John Deere, jako kowal, bardzo szybko zetknął się z tym problemem. Do jego warsztatu trafiali rolnicy narzekający na pękające lub bezużyteczne pługi. Zamiast poprzestać na ich naprawie, Deere zaczął zastanawiać się nad przyczyną niepowodzeń. Zauważył, że gleby prerii różnią się strukturalnie od gleb Nowej Anglii i wymagają innego narzędzia – takiego, które będzie przecinać ziemię gładko i nie pozwoli na jej przywieranie.

Legenda głosi, że inspiracją dla wynalazku stała się obserwacja gładkiej, błyszczącej powierzchni metalowych elementów, takich jak ostrza pił czy sprężyny oraz… rączki stalowych szczotek. Deere zdał sobie sprawę, że jeśli powierzchnia lemiesza będzie wyjątkowo gładka i odpowiednio wyprofilowana, ziemia nie będzie się do niej kleić. Zamiast żeliwa — porowatego i mniej śliskiego — postanowił użyć polerowanej stali. W tym czasie w Grand Detour dostęp do gotowych blach był ograniczony, dlatego Deere wykorzystał to, co było w zasięgu jego ręki: fragmenty stalowych części z rozbitych pił tarczowych.

W 1837 roku skonstruował pierwszy prototyp pługa ze stalowym, wypolerowanym lemieszem o odpowiednio wygiętym kształcie odkładnicy. Pług ten miał samoczyszczące się właściwości – podczas orki ziemia spływała po gładkiej powierzchni, nie przywierając tak silnie jak do żeliwa. Dzięki temu rolnicy mogli orać bez ciągłych przerw na oczyszczanie narzędzia, a praca stała się znacznie szybsza i wydajniejsza.

Próby w terenie szybko potwierdziły skuteczność pomysłu. Rolnicy z okolicy Grand Detour przekonali się, że nowy pług radzi sobie znakomicie z ciężką glebą prerii. Zamiast trwać przy starych rozwiązaniach, zaczęli żądać nowego narzędzia, ułatwiającego im pracę. Deere, widząc rosnące zainteresowanie, stopniowo zwiększał produkcję. Pierwsze egzemplarze wykonywał ręcznie, jako pojedyncze sztuki, w swoim skromnym warsztacie. W 1839 roku sprzedał kilkanaście pługów, a w kolejnych latach produkcja rosła geometrycznie.

Istotnym elementem sukcesu było to, że Deere nie traktował swojego pługa jako abstrakcyjnego wynalazku, ale jako praktyczne narzędzie, które odpowiadało na realny problem użytkowników. Dzięki bezpośredniemu kontaktowi z rolnikami zebrał dokładne informacje o ich potrzebach: jak głęboko orzą, jakie mają zwierzęta pociągowe, jakich szerokości skib oczekują. Na tej podstawie modyfikował kształt lemiesza oraz odkładnicy, dopracowując konstrukcję.

W latach czterdziestych XIX wieku popyt na „pług preriowy” (ang. prairie plow) zwiększał się tak szybko, że Grand Detour okazało się zbyt małe i zbyt słabo skomunikowane, aby zapewnić odpowiednie warunki do masowej produkcji. Deere obserwował rozwój infrastruktury w regionie – powstawały nowe drogi, sieć rzeczna była wykorzystywana do transportu, a wkrótce zaczęto planować linie kolejowe. Zrozumiał, że jeśli chce rozwinąć przedsięwzięcie na większą skalę, musi przenieść je w miejsce o lepszym dostępie do surowców i szlaków komunikacyjnych.

W 1848 roku zapadła kluczowa decyzja – John Deere przeniósł swoją działalność do Moline, miasta położonego nad rzeką Missisipi, w stanie Illinois. Moline oferowało znacznie lepsze możliwości logistyczne: rzeka zapewniała łatwy transport materiałów i gotowych produktów, a rozwijająca się infrastruktura zapewniała dostęp do energii wodnej napędzającej maszyny w warsztatach. Wkrótce warsztat kowalski zaczął ewoluować w stronę prawdziwego zakładu produkcyjnego, zdolnego wytwarzać setki, a potem tysiące pługów rocznie.

Rozwój przedsiębiorstwa i rola Johna Deere’a jako przemysłowca

Przenosiny do Moline oznaczały dla Johna Deere’a przejście z rzemiosła na poziom wczesnej industrializacji. Firma zaczęła używać coraz bardziej zaawansowanych narzędzi produkcyjnych, w tym obrabiarek i urządzeń napędzanych energią wodną, a z czasem parą. W miarę jak rosła skala działalności, zmieniała się też rola samego Deere’a. Z kowala, który osobiście kuł lemiesze, stawał się stopniowo organizatorem pracy, przedsiębiorcą odpowiedzialnym za zatrudnianie pracowników, pozyskiwanie surowców i rozwijanie sieci dystrybucji.

W latach 50. XIX wieku firma produkowała już tysiące pługów rocznie i stała się jednym z najważniejszych producentów narzędzi rolniczych na Środkowym Zachodzie. Asortyment systematycznie się poszerzał: oprócz pługów powstawały różne odmiany narzędzi do uprawy ziemi, brony, części zamienne, a w późniejszym okresie także sprzęt związany z innymi etapami prac polowych. Kluczowe znaczenie miał fakt, że produkty słynęły z jakości i niezawodności, co było ściśle związane z filozofią Johna Deere’a.

Przypisuje się mu zasadę, że jego firma powinna „produkować lepsze narzędzia, niż klienci mogliby oczekiwać”. Można to odczytywać jako zobowiązanie do jakości przekraczającej przeciętne standardy epoki. Deere zdawał sobie sprawę, że rolnicy inwestują w narzędzia często znaczną część swoich oszczędności i że zawodność sprzętu podczas najintensywniejszych prac może oznaczać poważne straty. Dlatego kładł nacisk na solidność wykonania i konsekwentną kontrolę jakości. W miarę jak przedsiębiorstwo się rozrastało, dbałość o jakość była jednym z filarów budowy zaufania do marki.

Od strony organizacyjnej znaczący krok nastąpił w 1868 roku, kiedy to działalność została przekształcona w spółkę o nazwie Deere & Company. Był to naturalny etap rozwoju: firma dysponowała dużym zakładem w Moline, zatrudniała znaczne liczby pracowników i wymagała bardziej sformalizowanej struktury zarządzania. Włączenie wspólników oraz formalna rejestracja spółki umożliwiły łatwiejsze pozyskiwanie kapitału, inwestowanie w nowe technologie i dalszą ekspansję na rynki krajowe oraz zagraniczne.

Chociaż John Deere nie był wynalazcą w sensie laboratoryjnym i nie zasłynął jako autor wielu opatentowanych konstrukcji, jego geniusz polegał na czym innym: potrafił dostrzec realny problem, znaleźć dla niego praktyczne rozwiązanie i konsekwentnie przekształcić to rozwiązanie w fundament rozwijającego się przedsiębiorstwa. Pług pra­eriowy był jednocześnie innowacją techniczną i produktem biznesowym, który trafił w idealny moment historyczny. W połowie XIX wieku góry prerii były intensywnie zasiedlane, a zapotrzebowanie na skuteczne narzędzia ogromne. Deere wykorzystał tę falę w sposób modelowy.

Warto zwrócić uwagę, że jego przedsiębiorczość obejmowała nie tylko stronę produkcyjną, lecz także marketingową. W epoce, w której nie istniały jeszcze nowoczesne media, zaufanie rolników zdobywało się w dużej mierze poprzez rekomendacje i pokazy działania narzędzi w polu. Pługi Johna Deere’a zdobywały reputację dzięki temu, że naprawdę działały lepiej w trudnych warunkach preriowej gleby. Firma korzystała także z sieci dealerów i sprzedawców, którzy przemierzali rolnicze obszary Środkowego Zachodu, prezentując produkty w praktyce. To wczesne połączenie dobrej konstrukcji, solidnej produkcji i świadomej sprzedaży było jednym z sekretów długotrwałego sukcesu marki.

John Deere pełnił przez lata funkcję głównego decydenta w firmie, ale z czasem coraz więcej odpowiedzialności przejmowały kolejne pokolenia, w tym jego syn, Charles Deere, który odegrał kluczową rolę w dalszej ekspansji przedsiębiorstwa. Dzięki temu firma nie była całkowicie zależna od jednego człowieka – stała się trwałą instytucją rodzinną, którą można było rozwijać dalej nawet po odejściu założyciela z aktywnego życia zawodowego.

W życiu prywatnym John Deere był mężem i ojcem licznego potomstwa. W 1827 roku poślubił Demarius Lamb, z którą miał kilka dzieci. Po jej śmierci ożenił się ponownie, z Lucindą Lamb. Jego dom w Moline stał się symbolem lokalnego autorytetu – Deere angażował się w sprawy społeczności, uczestniczył w życiu miasta, a jego nazwisko zaczęło kojarzyć się nie tylko z pługami, lecz także z filantropią i działalnością obywatelską. Zasiadał m.in. w radzie miejskiej, brał udział w projektach rozwijających infrastrukturę Moline i wspierał inicjatywy edukacyjne.

John Deere zmarł 17 maja 1886 roku w Moline, w wieku 82 lat. Do końca życia pozostawał symbolem przedsiębiorczości opartej na praktycznym rozumieniu potrzeb ludzi pracujących na roli. Gdy odchodził, jego firma była już ugruntowaną potęgą w branży narzędzi rolniczych, a pług ze stalowym lemieszem stał się elementem historii amerykańskiej ekspansji na Zachód. Śmierć założyciela nie zahamowała rozwoju przedsiębiorstwa – przeciwnie, Deere & Company miała dopiero wkroczyć w epokę maszynowego rolnictwa i globalnej ekspansji.

Dziedzictwo Johna Deere’a, marka i znaczenie dla nowoczesnego rolnictwa

Dziedzictwo Johna Deere’a wykracza daleko poza sam wynalazek pługa preriowego. Obejmuje ono zarówno rozwój jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w światowym rolnictwie, jak i wpływ na sposób, w jaki rozumiemy rolę techniki w pracy na roli. Choć sam Deere nie doczekał czasów ciągników spalinowych, kombajnów czy zaawansowanych maszyn sterowanych komputerowo, fundamenty kultury technicznej, które współtworzył, umożliwiły powstanie tych rozwiązań.

W miarę jak firma rozwijała się po śmierci założyciela, poszerzała ofertę produktową. Pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku Deere & Company zaczęła angażować się w produkcję bardziej złożonych narzędzi, a w kolejnych dekadach – maszyn ciągniętych przez konie, a potem przez silniki spalinowe. Rewolucja technologiczna w rolnictwie przyspieszyła szczególnie po I wojnie światowej, gdy upowszechniły się ciągniki i układy mechanicznego napędu. Marka John Deere stała się jednym z głównych uczestników tej przemiany.

Charakterystyczne zielono-żółte barwy oraz znak rozpoznawczy z sylwetką skaczącego jelenia (ang. leaping deer) z czasem utrwaliły się jako symbol jakości i niezawodności. Oczywiście, sam John Deere nie projektował nowoczesnego logotypu ani nie uczestniczył w decyzjach marketingowych XX wieku, ale jego nazwisko stało się trzonem całej tożsamości marki. Dla rolników w wielu krajach nazwa „John Deere” oznacza nie tylko konkretny produkt, ale cały styl pracy: zaufanie do konstrukcji, dostępność serwisu i kompatybilność z innymi elementami wyposażenia gospodarstwa.

Dzisiejsze maszyny rolnicze z logo Deere’a – ciągniki, kombajny, siewniki, opryskiwacze i wiele innych specjalistycznych urządzeń – są bezpośrednimi spadkobiercami filozofii firmy zapoczątkowanej w XIX wieku. Niezależnie od tego, jak bardzo różnią się technologicznie od pierwszego stalowego pługa, łączy je idea: uczynić pracę na roli bardziej efektywną, mniej uciążliwą i bardziej przewidywalną. Dziedzictwo Johna Deere’a to zatem nie tylko fizyczne narzędzia, ale także sposób myślenia o innowacji jako odpowiedzi na realne, codzienne problemy użytkownika.

Warto zauważyć, że rozwój przedsiębiorstwa odpowiadał szerszym procesom historycznym. W XIX wieku rolnictwo w Stanach Zjednoczonych przechodziło od małych, niemal samowystarczalnych gospodarstw do coraz bardziej zorientowanej rynkowo produkcji nadwyżek żywności, zbóż i innych płodów rolnych. Ekspansja na Zachód, budowa kolei, rozwój miast – wszystko to tworzyło zapotrzebowanie na efektywne narzędzia uprawy i zbioru. John Deere znalazł się w centrum tej transformacji i potrafił ją wykorzystać, oferując produkt idealnie dopasowany do nowych warunków.

Postać Johna Deere’a bywa też przywoływana jako przykład klasycznego amerykańskiego przedsiębiorcy samouka, którego kariera nie była wynikiem formalnego wykształcenia, lecz praktyki, obserwacji i determinacji. Zwykły kowal, pozbawiony ojca we wczesnym dzieciństwie, bez dostępu do laboratoriów czy kapitału inwestorów, zdołał stworzyć firmę, która przetrwała ponad sto pięćdziesiąt lat i stała się globalną potęgą. Ten aspekt biografii inspiruje do dziś wielu komentatorów i historyków gospodarki, widzących w Deere’ze uosobienie ducha innowacyjności.

Interesujące jest również to, jak spuścizna Deere’a jest pielęgnowana w kulturze i edukacji. W Moline i innych miejscach związanych z jego życiem oraz działalnością znajdują się muzea i ekspozycje poświęcone historii firmy oraz rozwojowi techniki rolniczej. Zwiedzający mogą tam zobaczyć zarówno pierwsze pługi ze stalowym lemieszem, jak i kolejne generacje narzędzi i maszyn, które stopniowo zmieniały oblicze wsi. Dla wielu odwiedzających wizyta w takich miejscach jest nie tylko lekcją historii techniki, ale i refleksją nad tym, jak bardzo praca rolnika zależy od odpowiednich narzędzi – zarówno w XIX wieku, jak i dziś.

Dziedzictwo Johna Deere’a obecne jest także w dyskusjach o nowoczesnej technologii i zrównoważonym rolnictwie. Współczesne maszyny producentów wywodzących się z tradycji Deere’a, w tym ciągniki wyposażone w systemy GPS, automatyczne prowadzenie, monitorowanie plonów czy precyzyjny wysiew, są dalekimi spadkobiercami pierwszego stalowego pługa. Podobnie jak on, mają usprawnić wykorzystanie zasobów – ziemi, czasu, siły pociągowej (dziś są to silniki diesla, jutro być może napędy hybrydowe czy elektryczne) oraz środków produkcji.

Choć w ostatnich dekadach wokół współczesnej firmy John Deere pojawiały się również kontrowersje – na przykład w kontekście praw użytkowników do naprawy maszyn czy roli dużych koncernów w kształtowaniu modelu rolnictwa – nie zmienia to faktu, że rdzeń historii pozostaje bezprecedensowy: od pojedynczego kowalskiego warsztatu do wiodącego producenta maszyn rolniczych na świecie. W tym sensie nazwisko Deere stało się jednym z symboli przejścia od epoki rzemiosła do epoki wielkiego przemysłu i technologii cyfrowej w rolnictwie.

Podsumowując znaczenie Johna Deere’a dla historii rolnictwa, należy wskazać kilka kluczowych wymiarów jego dziedzictwa. Po pierwsze, opracował pług, który umożliwił efektywne uprawianie trudnych gleb prerii, przyczyniając się do przekształcenia ogromnych połaci Ameryki Północnej w produktywne gospodarstwa. Po drugie, stworzył fundament pod firmę, która stała się globalnym liderem w dziedzinie maszyn rolniczych. Po trzecie, jego życie stanowi przykład, jak umiejętność obserwacji, gotowość do eksperymentu i konsekwencja w działaniu mogą przemienić lokalną inicjatywę w przedsięwzięcie o światowym zasięgu.

Dziś, gdy nazwa „John Deere” kojarzy się głównie z potężnymi ciągnikami i zaawansowanymi kombajnami, łatwo zapomnieć, że u źródeł tej potęgi stał człowiek z młotem kowalskim w dłoni, który wsłuchał się w skargi rolników na nieefektywne pługi i postanowił znaleźć lepsze rozwiązanie. Właśnie w tej zdolności do łączenia praktycznej wiedzy rzemieślniczej z wrażliwością na potrzeby użytkownika tkwi prawdziwa wartość historii Johna Deere’a – człowieka, który przyczynił się do modernizacji rolnictwa na skalę, jakiej sam zapewne nie był w stanie sobie wyobrazić.

Dziedzictwo tego amerykańskiego przemysłowca, wynalazcy i przedsiębiorcy można więc rozumieć jako splot techniki, etosu pracy oraz umiejętności tworzenia trwałej instytucji. Marka, która powstała z jego inicjatywy, przetrwała burzliwe dzieje gospodarki, kryzysy, wojny i rewolucje technologiczne. Pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia w świecie maszyn rolniczych, a nazwisko Deere jest dziś znane na wszystkich kontynentach, gdzie tylko uprawia się ziemię i wykorzystuje nowoczesne narzędzia mechaniczne. Tak szeroki i długotrwały wpływ niewielu osobom w historii rolnictwa udało się osiągnąć, co czyni Johna Deere’a postacią wyjątkową i godną szczególnej uwagi w dziejach światowego przemysłu.

admin

Portal przemyslowcy.com jest idealnym miejscem dla osób poszukujących wiadomości o nowoczesnych technologiach w przemyśle.

Powiązane treści

Cyrus McCormick – maszyny rolnicze

Cyrus Hall McCormick to jedna z najważniejszych postaci w historii amerykańskiego przemysłu rolnego oraz światowej mechanizacji upraw. Jego nazwisko na trwałe związało się z epokową maszyną – żniwiarką – która…

Malcolm McLean – konteneryzacja i transport

Postać Malcolma McLeana należy do najważniejszych w dziejach transportu, choć przez wiele lat pozostawała w cieniu bardziej znanych wynalazców czy przywódców gospodarczych. Ten amerykański przedsiębiorca nie stworzył nowej maszyny ani…

Może cię zainteresuje

Stal borowa – metal – zastosowanie w przemyśle

  • 29 stycznia, 2026
Stal borowa – metal – zastosowanie w przemyśle

Zastosowanie napędów elektrycznych w ciężkich maszynach

  • 29 stycznia, 2026
Zastosowanie napędów elektrycznych w ciężkich maszynach

John Deere – maszyny rolnicze

  • 28 stycznia, 2026
John Deere – maszyny rolnicze

Stal kolejowa – metal – zastosowanie w przemyśle

  • 28 stycznia, 2026
Stal kolejowa – metal – zastosowanie w przemyśle

Największe zakłady LNG

  • 28 stycznia, 2026
Największe zakłady LNG

Stal okrętowa – metal – zastosowanie w przemyśle

  • 28 stycznia, 2026
Stal okrętowa – metal – zastosowanie w przemyśle