Hugh Hefner – media i druk

Hugh Hefner należy do grona najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych postaci amerykańskiego przemysłu medialnego XX wieku. Jako wydawca, przedsiębiorca, wizjoner i showman zbudował wokół siebie imperium, które wyrosło z jednego czasopisma, a następnie rozrosło się do globalnej marki rozrywkowo‑lifestylowej. Jego życie to opowieść o rewolucji obyczajowej, sile marketingu, sporach o wolność słowa oraz o tym, jak jedno pismo ilustrowane potrafiło zmienić sposób mówienia o seksualności, kulturze popularnej i stylu życia mężczyzn. Historia Hefnera to zarazem historia amerykańskich mediów drukowanych drugiej połowy XX wieku – ich błyskawicznego wzrostu, złotej ery, a potem stopniowego zderzenia z cyfrową rzeczywistością.

Wczesne życie i początki kariery w prasie

Hugh Marston Hefner urodził się 9 kwietnia 1926 roku w Chicago, w stanie Illinois, w rodzinie o korzeniach skandynawsko‑niemieckich. Jego rodzice byli protestantami, znanymi z dość surowego podejścia do wychowania i moralności. To napięcie między chłodnym, powściągliwym stylem domu rodzinnego a wewnętrzną potrzebą wolności i ekspresji później często wskazywano jako tło dla jego rewolucyjnych pomysłów w dziedzinie mediów i obyczajowości. Ojciec Hefnera pracował jako księgowy, matka była nauczycielką; oboje przywiązywali wagę do edukacji i pracy, mniej do emocjonalnego okazywania uczuć.

Już jako nastolatek Hefner interesował się rysunkiem, komiksem i szkolną gazetką. Tworzył własne rysunki satyryczne, a także krótkie opowiadania, co kształtowało jego wyczucie narracji i humoru. W czasie II wojny światowej służył w armii amerykańskiej, choć nie na froncie – trafił do jednostek pomocniczych, gdzie również zajmował się m.in. tworzeniem ilustrowanych materiałów dla towarzyszy broni. Po zakończeniu wojny skorzystał z programu dla weteranów i rozpoczął studia na Uniwersytecie Illinois w Urbana‑Champaign, gdzie uzyskał dyplom z psychologii, a później kontynuował edukację na zajęciach z socjologii, w tym z socjologii seksuologicznej, co silnie wpłynęło na jego przyszłe decyzje wydawnicze.

Po studiach trafił do świata prasy. Pracował najpierw w działach promocyjnych, był też copywriterem. Najbardziej znaczące doświadczenie zdobył w firmie Esquire, wydającej prestiżowe czasopismo dla mężczyzn. To właśnie praca w Esquire uświadomiła mu, jak funkcjonuje rynek pism lifestylowych, jak zestawia się teksty o kulturze, stylu życia i rozrywce, a także jaką rolę odgrywają reklamy. Kiedy jednak odmówiono mu podwyżki, postanowił odejść – ten moment bywa opisywany jako impuls, który skierował go ku własnemu projektowi wydawniczemu. W jego głowie zaczęła dojrzewać wizja magazynu, który połączy atrakcyjne zdjęcia kobiet z poważnym dziennikarstwem, literaturą i komentarzami do współczesnej kultury.

W tym okresie Hefner był już przekonany, że tradycyjny amerykański model obyczajowości lat 40. i 50. XX wieku nie przystaje do rosnącej swobody młodego, miejskiego pokolenia. Z jednej strony amerykańskie społeczeństwo było nadal oficjalnie pruderyjne; z drugiej – kino, muzyka i reklama pełne były sugestii i niedopowiedzeń związanych z erotyką. Hefner wyczuł, że istnieje duża nisza dla pisma, które tę dwoistość przełamie, tworząc spójną, otwarcie hedonistyczną wizję stylu życia.

Narodziny Playboya i budowa medialnego imperium

W 1953 roku Hugh Hefner założył własne wydawnictwo, później znane jako Playboy Enterprises. Początkowo dysponował bardzo ograniczonym kapitałem: część pieniędzy pożyczył od krewnych, w tym od własnej matki, która mimo religijnego wychowania postanowiła zaufać jego wizji biznesowej. Hefner zorganizował niewielkie biuro w Chicago i zajął się przygotowaniem pierwszego numeru nowego magazynu, który początkowo nie miał nawet oficjalnie wskazanej daty wydania – wydawca nie był pewien, czy pismo odniesie sukces i czy w ogóle będzie drugi numer.

Na tytuł wybrał nazwę Playboy, która miała kojarzyć się z mężczyzną pewnym siebie, wyrafinowanym, ceniącym przyjemności życia oraz dobrą literaturę, muzykę i towarzystwo. Kluczowym elementem koncepcji stało się wyeksponowanie kobiecej nagości, ale nie w wulgarnej, lecz „eleganckiej” formie nawiązującej do tradycji pin‑upów i artystycznej fotografii. Hefner dokonał przełomowego posunięcia, wykupując prawa do niepublikowanych wcześniej w takim kontekście zdjęć Marilyn Monroe z początków jej kariery. Umieszczono je w pierwszym numerze magazynu, który trafił na rynek w grudniu 1953 roku i natychmiast przyciągnął ogromną uwagę.

Pierwszy numer sprzedał się w nakładzie około 50 tysięcy egzemplarzy, co jak na debiut było wynikiem imponującym. Sukces skłonił Hefnera do kontynuacji wydawania. Stopniowo zaczął rozwijać i doprecyzowywać koncepcję pisma jako przewodnika dla współczesnego mężczyzny: obok rozkładówek z roznegliżowanymi modelkami publikowano tam wywiady z politykami, artystami i naukowcami, opowiadania uznanych pisarzy, felietony oraz recenzje filmowe i muzyczne. Z czasem w Playboyu pojawili się twórcy tacy jak Vladimir Nabokov, James Baldwin, Margaret Atwood czy Kurt Vonnegut. Hefner rozumiał, że aby wyróżnić się na rynku, czasopismo musi łączyć erotykę z **wysokiej** jakości treściami literackimi i publicystycznymi.

Ważnym elementem strategii Hefnera była rozbudowa marki. Wymyślił słynne logo z króliczkiem w muszce, które szybko stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli popkultury. Wprowadzono kolumnę Playboy Interview, w której ukazywały się obszerne, często prowokacyjne rozmowy z osobistościami życia publicznego. Hefner zatrudniał zdolnych redaktorów, fotografów i grafików, dążąc do tego, by czasopismo miało charakterystyczny, elegancki styl wizualny. Makietę pisma projektowano tak, aby kojarzyła się z luksusem, ale też z intelektualnym wyrafinowaniem.

W połowie lat 60. Playboy osiągnął status kultowy, a Hefner stał się medialną gwiazdą. Pismo sprzedawało się w milionowych nakładach, a wydawnictwo rozwijało kolejne przedsięwzięcia. Powstały kluby Playboya – ekskluzywne lokale, w których kelnerki znane jako „Playboy Bunnies” nosiły stroje nawiązujące do logo króliczka. Kluby oferowały alkohol, muzykę jazzową, występy na żywo i atmosferę wyrafinowanego nocnego życia. Stały się one rozszerzeniem magazynowego wizerunku hedonistycznego, pewnego siebie mężczyzny, który otacza się pięknymi kobietami, dobrym designem i kulturowymi nowinkami.

Hefner inwestował także w inne media. Pojawiły się produkcje telewizyjne, takie jak „Playboy’s Penthouse” i „Playboy After Dark” – programy, w których prowadzący w otoczeniu gości, modelek i muzyków rozmawiał o kulturze, polityce, rozrywce. Te programy nie tylko promowały markę, ale też kreowały Hefnera jako gospodarza salonu, człowieka, który łączy rozmowę o jazzie z rozmową o filozofii, jednocześnie nie rezygnując z rozrywkowej, erotycznej otoczki.

Pod koniec lat 60. i w latach 70. imperium Playboya obejmowało już nie tylko czasopismo i kluby, ale też produkty licencyjne, książki, kalendarze, a z czasem również kasety wideo i inne formy rozrywki audiowizualnej. Mimo rosnącej konkurencji ze strony innych magazynów erotycznych i coraz śmielszego rynku pornografii, Playboy zachowywał profil bardziej „mainstreamowy”, łącząc erotykę z szeroko rozumianą kulturą. Hefner konsekwentnie podkreślał, że tworzy magazyn nie pornograficzny, lecz erotyczny i lifestylowy, mający prezentować styl bycia, którego osią jest wolność obyczajowa, indywidualizm i dążenie do przyjemności.

Rozwój firmy był ściśle związany z przemianami w amerykańskim społeczeństwie. Rewolucja seksualna lat 60., ruch kontestacji, rozwój kontrkultury – wszystko to sprawiało, że idee, które na początku uchodziły za skandaliczne, stopniowo stawały się częścią głównego nurtu. Playboy aspirujący do roli przewodnika po „dobrej stronie życia” doskonale wpisał się w ten proces. Hefner umiejętnie korzystał z dynamiki epoki, łącząc odważny wizerunek z aktywnym udziałem w debatach o cenzurze, prawach obywatelskich oraz **wolności** słowa.

Filozofia Playboya, kontrowersje i walka o wolność słowa

Hugh Hefner wielokrotnie podkreślał, że Playboy nie jest tylko magazynem o nagich kobietach, ale projektem kulturowym i filozoficznym. U podstaw tej wizji leżała wiara w prawo jednostki do poszukiwania przyjemności, do swobodnego wyrażania seksualności oraz do stylu życia wolnego od konserwatywnych nakazów. Hefner nazywał się libertarianinem w kwestiach obyczajowych i często odwoływał do idei klasycznego liberalizmu – przekonania, że państwo i instytucje religijne nie powinny narzucać obywatelom reguł życia prywatnego.

Magazyn szybko stał się areną dyskusji o takich kwestiach jak antykoncepcja, aborcja, stosunek do małżeństwa, rozwodów czy eksperymentów seksualnych. W czasach, gdy wiele z tych tematów wciąż uważano za tabu, Playboy publikował teksty, w których lekarze, seksuolodzy, socjologowie i pisarze analizowali przemiany obyczajowe i nowe definicje intymności. Dla części czytelników i krytyków pismo było symbolem wyzwolenia – przełamywało hipokryzję, otwarcie mówiło o pragnieniach i przyjemności. Dla innych było symbolem upadku obyczajów, komercjalizacji seksu i traktowania kobiet jako obiektów.

Kontrowersje narastały w miarę, jak magazyn zdobywał popularność. Organizacje religijne i konserwatywne grupy społeczne oskarżały Hefnera o demoralizację młodzieży i niszczenie tradycyjnych wartości rodzinnych. W wielu stanach USA podejmowano próby ograniczenia dystrybucji pisma, powołując się na przepisy dotyczące szerzenia treści obscenicznych. Hefner i jego prawnicy wchodzili w liczne spory sądowe, broniąc prawa do publikowania materiałów o charakterze erotycznym w imię wolności słowa. W ten sposób działalność wydawnicza Playboya wpłynęła na kształt amerykańskiej debaty prawnej na temat granic cenzury obyczajowej.

Szczególne znaczenie miały procesy dotyczące definicji „obsceniczności”. Sądy musiały rozstrzygać, czy nagość w Playboyu ma charakter „artystyczny”, czy „pornograficzny”, a także czy publikowane teksty są istotnym wkładem w debatę publiczną. Obrona Hefnera często wskazywała, że obok zdjęć ukazujących nagość pismo zawiera poważne artykuły polityczne i społeczne, co miało nadawać mu status platformy opinii, a nie jedynie rozrywki erotycznej. W konsekwencji Playboy stał się jednym z najczęściej przywoływanych przykładów w orzecznictwie dotyczącym wolności prasy w kontekście treści obyczajowo kontrowersyjnych.

Równocześnie wokół Playboya narastała krytyka ze strony środowisk feministycznych, zwłaszcza w latach 70. i 80. Działaczki ruchu kobiecego oskarżały Hefnera o utrwalanie stereotypu kobiety jako dekoracji i towaru, służącego głównie męskiej przyjemności. Wskazywały, że choć pismo czasem publikowało teksty autorstwa kobiet, a nawet wywiady z feministkami, to zasadniczą strukturę magazynu budowała męska perspektywa – piękno kobiecego ciała miało w nim funkcję głównej „atrakcji” sprzedającej produkt. Słynne protesty przed klubami Playboya czy siedzibami pisma polegały m.in. na paleniu egzemplarzy magazynu oraz organizowaniu happeningów podkreślających sprzeciw wobec uprzedmiotowienia kobiet.

Hefner bronił się, twierdząc, że jego działalność ma charakter emancypacyjny, bo broni prawa zarówno mężczyzn, jak i kobiet do wolnej ekspresji seksualnej. Podkreślał, że wiele modelek traktuje udział w sesjach jako dobrowolny wybór i okazję do kariery; wskazywał też na obecność w Playboyu tekstów o prawach kobiet, dostępie do antykoncepcji czy równouprawnieniu. Krytycy odpowiadali, że emancypacja oparta na komercyjnej erotyce jest co najmniej dwuznaczna, a deklaracje o wolności przykrywają strukturalną nierówność władzy, w której to mężczyźni zarządzają obrazem kobiecej seksualności.

Bez względu na ocenę, nie sposób pominąć faktu, że Hefner był jedną z centralnych postaci amerykańskiej rewolucji obyczajowej. Wspierał m.in. ruch na rzecz praw obywatelskich Afroamerykanów – w klubach Playboya występowali czarnoskórzy artyści, a na łamach magazynu pojawiały się wywiady z działaczami walczącymi o równość rasową. Hefner finansował także pewne inicjatywy związane z obroną praw człowieka i sprzeciwem wobec cenzury. Ten wizerunek „liberalnego humanisty” ścierał się jednak zawsze z obrazem bogatego wydawcy otoczonego młodymi kobietami odzianymi w królicze uszy i gorsety, co sprawiało, że ocena jego spuścizny pozostaje ambiwalentna.

Istotnym elementem filozofii Hefnera była także koncepcja „playboy lifestyle” – stylu życia, w którym praca i sukces finansowy są środkami do realizowania przyjemności, a nie celem samym w sobie. Magazyn pełnił rolę przewodnika po konsumpcyjnym świecie: recenzował alkohole, samochody, gadżety, ubrania, przedstawiał poradniki dotyczące randek, mody, kulinariów i aranżacji wnętrz. Rozwijał tym samym wizję męskości, w której mężczyzna miał być jednocześnie koneserem, konsumentem i zdobywcą, a jego status potwierdzał dostęp do dóbr luksusowych i atrakcyjnych partnerek. Krytycy uznawali to za utrwalanie materialistycznego modelu życia, zwolennicy – za przewodnik po „sztuce dobrego używania świata”.

Warto przy tym pamiętać, że Hefner był nie tylko teoretykiem takiego stylu, ale też jego konsekwentnym praktykiem. Słynna rezydencja Playboy Mansion w Los Angeles – z basenem grotą, egzotycznymi zwierzętami i niekończącymi się przyjęciami – stała się materialną ikoną marki. Dziennikarze i goście opisywali ją jako przestrzeń nieustającej zabawy i erotycznej swobody, ale też jako hermetyczny świat, w którym to gospodarz, otoczony ochroną i sztabem pracowników, kontroluje narrację o tym, co się dzieje za murami posiadłości. To tam powstawały sesje zdjęciowe, kręcono programy telewizyjne i organizowano wydarzenia, które miały podtrzymywać mit Playboya jako centrum hedonistycznego wszechświata.

Media, druk i cyfrowe wyzwania: późne lata kariery Hefnera

Od lat 80. XX wieku Hugh Hefner musiał zmierzyć się z nową rzeczywistością medialną. Po złotej erze czasopism drukowanych nadszedł okres rosnącej konkurencji stacji telewizyjnych, wideo, a później internetu. Playboy wciąż był rozpoznawalną marką, ale jego pozycja przestała być bezdyskusyjna. Na rynku pojawiły się liczne tytuły erotyczne, zarówno „miękkie”, jak i coraz ostrzejsze, a także pełnoprawna pornografia, która dzięki technologii wideo oraz później sieciom komputerowym stawała się łatwiej dostępna niż kiedykolwiek wcześniej.

W odpowiedzi na te zmiany Hefner starał się jeszcze mocniej akcentować specyficzny profil Playboya: łączenie erotyki z kulturą, polityką i stylem życia. Firma rozwinęła kanały telewizyjne pod marką Playboy, produkowała filmy i programy rozrywkowe, w latach 90. weszła również w świat internetu, tworząc serwisy, w których użytkownicy mogli oglądać materiały wideo i sesje zdjęciowe. Wydawnictwo inwestowało w wersje zagraniczne magazynu, rozszerzając zasięg marki na kolejne kraje, w tym rynki europejskie i azjatyckie. W wielu z nich lokalne wydania łączyły globalną rozpoznawalność króliczka z treściami dostosowanymi do miejscowej kultury i realiów politycznych.

Mimo to wyzwania rosły. W miarę jak internetowe treści erotyczne stawały się darmowe i wszechobecne, unikatowa pozycja Playboya jako źródła wizualnych bodźców była coraz bardziej podważana. Coraz istotniejsze stawało się więc to, co wyróżniało markę na poziomie treści publicystycznych i wizerunku. Hefner i jego następcy próbowali zatem redefiniować pismo: eksperymentowano z częstotliwością wydań, układem graficznym, a nawet z ograniczeniem nagości. W pewnym momencie ogłoszono, że w wydaniu amerykańskim magazyn zaprzestanie publikowania pełnej nagości, koncentrując się na erotyce bardziej sugestywnej niż dosłownej. Decyzja ta miała przywrócić Playboyowi pozycję „eleganckiego” magazynu lifestylowego w odróżnieniu od brutalnej, nieograniczonej pornografii internetowej.

Eksperyment ten spotkał się z mieszanymi reakcjami. Część krytyków uznała go za spóźnioną próbę dostosowania się do świata mediów społecznościowych i „kultury obrazka”, inni za utratę tożsamości pisma, którego marka zbudowana była właśnie na przekraczaniu granic obyczajowych. Choć później Playboy powrócił do publikowania nagości, było jasne, że epoka, w której drukowane pismo erotyczne mogło być w centrum uwagi masowego odbiorcy, dobiega końca. Hefner, już w podeszłym wieku, pełnił coraz bardziej symboliczną rolę. Wciąż pojawiał się w mediach, udzielał wywiadów, ale zarządzanie biznesem przejmowali kolejni menedżerowie i członkowie rodziny, w tym jego syn Cooper Hefner.

Mimo spadku nakładów wersji drukowanej, marka Playboy pozostawała znaczącym elementem globalnej kultury konsumpcyjnej. Logo króliczka widniało na ubraniach, akcesoriach, gadżetach; firma zarabiała coraz więcej na licencjach niż na samym magazynie. To był charakterystyczny zwrot od klasycznego modelu wydawnictwa do roli właściciela rozpoznawalnego znaku towarowego, który można wykorzystywać w różnych sektorach rynku: od mody po produkty cyfrowe. W ten sposób Hefner – człowiek, który zaczynał jako redaktor magazynu – stał się symbolem przemiany mediów drukowanych w element szerszego ekosystemu marki lifestylowej.

Na poziomie osobistym późne lata życia Hefnera wciąż były przedmiotem zainteresowania opinii publicznej. Jego związki z młodszymi partnerkami, medialne śluby i rozwody, a także opowieści byłych mieszkanek Playboy Mansion, które po latach ujawniały kulisy życia w rezydencji, podsycały debatę o tym, na ile wizerunek „króla playboyów” był autentyczną realizacją marzeń o wolności, a na ile konstrukcją marketingową przesłaniającą nierówności władzy i zależności ekonomiczne. Serialowe i dokumentalne produkcje poświęcone Hefnerowi ukazywały go raz jako charyzmatycznego wizjonera, raz jako człowieka niezdolnego do zbudowania równoprawnych relacji poza ramami własnego imperium.

Hugh Hefner zmarł 27 września 2017 roku w swoim domu w Los Angeles w wieku 91 lat. Informacja o jego śmierci obiegła media na całym świecie, a komentarze były skrajnie zróżnicowane. Jedni mówili o nim jako o obrońcy wolności słowa, innowatorze medialnym i człowieku, który przełamał obyczajową obłudę Ameryki. Inni wskazywali, że jego dziedzictwo to przede wszystkim komercjalizacja seksu, uprzedmiotowienie kobiet i utrwalanie nierówności płciowych w luksusowym opakowaniu. Niezależnie od oceny, niewątpliwe pozostaje, że jego działalność trwale zmieniła pejzaż mediów i **kultury** masowej.

Analizując spojrzenie Hefnera na media, widać, że od samego początku rozumiał on znaczenie narracji, obrazu i marki. Stworzył magazyn, który w warstwie wizualnej odwoływał się do marzeń o prestiżu i przyjemności, a w warstwie tekstowej próbował nadążać za przełomami społecznymi. Potrafił wykorzystać druk jako środek wyrazu nie tylko dla erotyki, ale i dla literatury, eseistyki czy dziennikarstwa śledczego. W czasach, gdy wielu wydawców budowało pisma wokół jednej funkcji – informacyjnej, rozrywkowej lub edukacyjnej – Hefner postawił na hybrydę, która okazała się niezwykle atrakcyjna dla kilku pokoleń czytelników.

W szerszym kontekście historia jego imperium jest też ilustracją ścieżki, jaką przebyły media drukowane: od dynamicznego wzrostu i centralnej pozycji w kulturze po konieczność adaptacji do ery cyfrowej. Playboy stał się swoistym laboratorium, w którym testowano różne modele łączenia treści papierowych, telewizyjnych i internetowych pod wspólnym parasolem marki. Sukcesy i porażki tych eksperymentów pokazują, że nawet najbardziej rozpoznawalne tytuły nie są odporne na technologiczne i społeczne przemiany.

Jednocześnie sylwetka Hefnera jako przedsiębiorcy medialnego ujawnia napięcie wpisane w nowoczesną kulturę: z jednej strony dążenie do wolności jednostki i odrzucenia przymusu moralnego, z drugiej – komercjalizację pragnień i dóbr symbolicznych. Playboy nie istniał w próżni; był zanurzony w świecie reklam, rynkowej konkurencji i walki o uwagę odbiorcy. To, że jego twórca tak konsekwentnie budował własny mit – od smokingów, które nosił, po wystąpienia telewizyjne, w których prezentował siebie jako „architekta” wolnego stylu życia – było częścią tej gry o pozycję w medialnym krajobrazie.

Ocena tego dorobku pozostaje sprawą otwartą i zależną od wrażliwości odbiorcy. Nie da się jednak zaprzeczyć, że Hugh Hefner na trwałe zapisał się w historii prasy i rozrywki. Połączył w jednej osobie wydawcę, showmana, marketingowca i aktywistę na rzecz swobody obyczajowej, tworząc z Playboya symbol, który przekroczył granice jednego kraju i jednego medium. Jego historia stanowi materiał do refleksji nad tym, jak wielką moc kształtowania wyobraźni społecznej mogą mieć media drukowane i jak ta moc zmienia się w konfrontacji z nowymi technologiami i ruchami społecznymi kwestionującymi dotychczasowe wzorce relacji między płciami, **moralnością** i władzą kulturową.

admin

Portal przemyslowcy.com jest idealnym miejscem dla osób poszukujących wiadomości o nowoczesnych technologiach w przemyśle.

Powiązane treści

Ray Kroc – przemysł gastronomiczny

Ray Kroc należy do grona najbardziej wpływowych postaci w historii światowego przemysłu gastronomicznego. Jego nazwisko nierozerwalnie kojarzy się z siecią McDonald’s, lecz droga do zbudowania globalnego imperium fast foodów była…

William Randolph Hearst – przemysł prasowy

William Randolph Hearst to jedna z najbardziej wyrazistych i kontrowersyjnych postaci w dziejach amerykańskiego kapitalizmu i mediów. Jego nazwisko stało się symbolem agresywnego dziennikarstwa, bezprecedensowej ekspansji prasowej oraz niezwykłego połączenia…

Może cię zainteresuje

Kompozyt sandwich – kompozyt – zastosowanie w przemyśle

  • 20 stycznia, 2026
Kompozyt sandwich – kompozyt – zastosowanie w przemyśle

Wpływ turbulencji na projektowanie konstrukcji

  • 20 stycznia, 2026
Wpływ turbulencji na projektowanie konstrukcji

Największe fabryki transformatorów

  • 20 stycznia, 2026
Największe fabryki transformatorów

Jak zmienia się przemysł stoczniowy w Polsce i Europie

  • 20 stycznia, 2026
Jak zmienia się przemysł stoczniowy w Polsce i Europie

Rozwój robotów montażowych w fabrykach samochodów

  • 20 stycznia, 2026
Rozwój robotów montażowych w fabrykach samochodów

Ray Kroc – przemysł gastronomiczny

  • 20 stycznia, 2026
Ray Kroc – przemysł gastronomiczny