Zarządzanie ryzykiem procesowym

Przemysł petrochemiczny należy do grupy sektorów, w których pojedynczy błąd procesowy może skutkować nie tylko stratami finansowymi, ale również poważnymi konsekwencjami dla ludzi, środowiska i reputacji przedsiębiorstwa. Zarządzanie ryzykiem procesowym staje się zatem nie dodatkiem do standardowego systemu zarządzania, lecz jego trzonem. Skala instalacji, wysoki stopień złożoności technologii, obecność substancji palnych, toksycznych i wybuchowych oraz ścisłe wymagania regulacyjne powodują, że podejście do ryzyka musi być systematyczne, oparte na danych, kulturze bezpieczeństwa i ciągłym doskonaleniu. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie kluczowych elementów zarządzania ryzykiem procesowym w przemyśle petrochemicznym, ze szczególnym naciskiem na identyfikację zagrożeń, ocenę ryzyka, integrację z systemami zarządzania oraz rolę ludzi i technologii we wzmacnianiu odporności operacyjnej.

Specyfika ryzyka procesowego w przemyśle petrochemicznym

Ryzyko procesowe w sektorze petrochemicznym jest ściśle powiązane z charakterem stosowanych mediów oraz parametrami pracy instalacji. W odróżnieniu od ryzyka typowo biznesowego, związanego np. z wahaniami cen surowców, ryzyko procesowe ma wymiar fizyczny – manifestuje się w postaci pożarów, wybuchów, emisji toksycznych substancji, awarii urządzeń czy niekontrolowanych reakcji chemicznych. Skutki mogą obejmować zarówno lokalne zakłócenia w pracy instalacji, jak i katastrofy o zasięgu regionalnym.

Do podstawowych źródeł ryzyka procesowego w petrochemii należą:

  • wysokie ciśnienia i temperatury w aparaturze procesowej,
  • magazynowanie i transport dużych ilości łatwopalnych cieczy i gazów,
  • reakcje chemiczne o charakterze egzotermicznym, wymagające precyzyjnej kontroli,
  • obecność substancji toksycznych i korozyjnych,
  • duża gęstość instalacji – liczne rurociągi, zbiorniki, wymienniki ciepła na ograniczonej przestrzeni,
  • złożone układy sterowania oraz automatyki, w tym systemy ESD i SIS.

Integracja wielu procesów jednostkowych – destylacji, krakingu, reformingu, polimeryzacji czy oczyszczania gazów – sprawia, że zaburzenie w jednym obszarze może wywołać efekt domina w całym zakładzie. Jednocześnie rosnąca presja na efektywność energetyczną i redukcję śladu węglowego prowadzi do operowania instalacjami bliżej ich granicznych parametrów, co zwiększa wrażliwość systemu na odchylenia.

Ryzyko procesowe w petrochemii ma również wyraźny wymiar społeczny. Zakłady często zlokalizowane są w pobliżu dużych aglomeracji, portów lub ważnych węzłów komunikacyjnych. Oznacza to konieczność uwzględnienia w analizach ryzyka nie tylko pracowników, lecz także mieszkańców okolicznych terenów, dostawców, wykonawców zewnętrznych oraz infrastruktury krytycznej państwa. Przekłada się to na wysokie wymagania w obszarze komunikacji, planów awaryjnych, współpracy z władzami lokalnymi oraz służbami ratowniczymi.

Ważnym aspektem jest również niezawodność i integralność techniczna instalacji. Postępujące starzenie się infrastruktury, zwłaszcza w zakładach budowanych kilkadziesiąt lat temu, rodzi szereg wyzwań. Zmieniają się standardy projektowe, wymagania regulacyjne, profile produkcji, a także dostępność części zamiennych. Zarządzanie ryzykiem procesowym musi zatem uwzględniać zarówno nowe inwestycje, jak i modernizacje istniejących obiektów, w tym aktualizację dokumentacji, ocenę ryzyka resztkowego oraz strategię wyłączania z eksploatacji urządzeń o podwyższonym ryzyku.

Niezwykle istotna jest również zmienność warunków zewnętrznych: zmiany klimatu, częstsze występowanie gwałtownych zjawisk pogodowych, niestabilność sieci elektroenergetycznej czy ograniczenia w dostępie do wody procesowej. Czynniki te – choć na pierwszy rzut oka niezwiązane bezpośrednio z procesem technologicznym – mogą w sposób znaczący wpływać na profil ryzyka instalacji petrochemicznej. Zarządzanie ryzykiem procesowym staje się zatem działalnością wielowymiarową, łączącą perspektywę inżynierską, organizacyjną, prawną i środowiskową.

Systemowe podejście do zarządzania ryzykiem procesowym

Skuteczne zarządzanie ryzykiem procesowym w przemyśle petrochemicznym wymaga wdrożenia spójnego systemu, który integruje wymagania regulacyjne, normy branżowe oraz wewnętrzne standardy korporacyjne. Podstawą jest jasne zdefiniowanie celów w obszarze bezpieczeństwa procesowego, określenie akceptowalnego poziomu ryzyka oraz przypisanie odpowiedzialności na wszystkich poziomach organizacji – od zarządu po operatorów instalacji.

Systemowe podejście opiera się na cyklu ciągłego doskonalenia, obejmującym etapy: planowania, wdrożenia, monitorowania, przeglądu i korygowania działań. Kluczowe jest, aby proces ten nie był jednorazowym projektem związanym np. z uruchomieniem nowej instalacji, lecz trwałym elementem kultury organizacyjnej. W wielu zakładach petrochemicznych stosuje się zintegrowane systemy zarządzania, łączące wymagania w zakresie jakości, ochrony środowiska, BHP oraz bezpieczeństwa procesowego. Dzięki temu możliwe jest unikanie dublowania procedur i spójne zarządzanie ryzykiem na poziomie całego przedsiębiorstwa.

Trzonem takiego systemu są najczęściej standardy korporacyjne oraz wewnętrzne regulaminy operacyjne, które precyzują zasady projektowania, eksploatacji, utrzymania ruchu, modernizacji oraz wyłączania z eksploatacji instalacji. Szczególną rolę odgrywają tu procedury zarządzania zmianą (MOC), pozwalające ocenić wpływ każdej modyfikacji – zarówno technicznej, jak i organizacyjnej – na profil ryzyka procesowego. Brak formalnego procesu MOC jest jedną z najczęściej identyfikowanych przyczyn poważnych awarii w sektorze petrochemicznym.

Istotne miejsce w systemowym podejściu zajmuje także zarządzanie dokumentacją techniczną i operacyjną. Aktualne schematy P&ID, opisy filozofii sterowania, analizy HAZOP, wyniki audytów, rejestry przeglądów i inspekcji – wszystkie te elementy muszą być łatwo dostępne, spójne i na bieżąco aktualizowane. W praktyce coraz częściej wykorzystuje się cyfrowe repozytoria danych technicznych oraz zintegrowane systemy informatyczne, które wspierają analizy ryzyka, planowanie przestojów remontowych i monitorowanie skuteczności działań korygujących.

Kluczowym komponentem systemu są również regularne audyty bezpieczeństwa procesowego, prowadzone zarówno przez wewnętrzne zespoły, jak i niezależnych ekspertów. Audyty te nie ograniczają się do weryfikacji zgodności z przepisami, lecz oceniają dojrzałość systemu zarządzania ryzykiem, jego skuteczność w praktyce oraz stopień zakorzenienia w kulturze organizacyjnej. Wyniki audytów stanowią podstawę do definiowania planów usprawnień i inwestycji w obszarze bezpieczeństwa, w tym modernizacji instalacji, szkoleń personelu czy wdrożenia zaawansowanych narzędzi analitycznych.

Systemowe zarządzanie ryzykiem procesowym powinno obejmować również formalne mechanizmy raportowania do najwyższego kierownictwa. Regularne przeglądy obejmujące wskaźniki wiodące i wynikowe, status działań korygujących po incydentach, wyniki analiz przyczyn źródłowych oraz oceny wpływu planowanych projektów inwestycyjnych na profil ryzyka pozwalają na świadome kształtowanie strategii przedsiębiorstwa. W ten sposób bezpieczeństwo procesowe przestaje być wyłącznie domeną działu technicznego, a staje się integralnym elementem zarządzania strategicznego.

Metody identyfikacji i oceny ryzyka procesowego

Podstawą zarządzania ryzykiem procesowym jest rzetelna identyfikacja zagrożeń oraz ich ilościowa lub jakościowa ocena. W przemyśle petrochemicznym stosuje się szerokie spektrum metod, z których każda ma określone zastosowania, zalety i ograniczenia. Dobór odpowiedniego narzędzia zależy od etapu cyklu życia instalacji, dostępności danych, złożoności procesu oraz oczekiwanego poziomu szczegółowości analizy.

Jedną z najpowszechniej stosowanych metod jest HAZOP (Hazard and Operability Study). Polega ona na systematycznym przeglądzie schematów procesowych z wykorzystaniem słów kluczowych, które pomagają zidentyfikować potencjalne odchylenia od założeń projektowych. Zespół interdyscyplinarny analizuje możliwe przyczyny, konsekwencje oraz istniejące zabezpieczenia, a następnie formułuje zalecenia dotyczące redukcji ryzyka. HAZOP jest szczególnie przydatny na etapie projektu oraz przy znaczących modernizacjach, ale bywa także wykorzystywany okresowo do przeglądu istniejących instalacji.

Uzupełnieniem HAZOP są analizy typu What-If, FMEA (Failure Modes and Effects Analysis) czy LOPA (Layer of Protection Analysis). Metody te pozwalają na bardziej szczegółową ocenę niezawodności elementów systemu, warstw zabezpieczeń oraz prawdopodobieństwa scenariuszy awaryjnych. W przypadku instalacji o szczególnie wysokim potencjale zagrożenia często stosuje się również ilościowe analizy ryzyka (QRA), obejmujące modelowanie rozchodzenia się obłoków gazowych, stref oddziaływania wybuchów czy skutków promieniowania cieplnego.

Proces oceny ryzyka nie może być traktowany jako jednorazowe ćwiczenie związane wyłącznie z etapem realizacji inwestycji. Zmiany w surowcach, parametrach pracy, organizacji zmianowej, dostępności mediów energetycznych czy konfiguracji sąsiednich instalacji powodują, że profil ryzyka ulega ewolucji. Dlatego też analizy należy okresowo aktualizować, a ich wyniki powiązać z planami remontowymi, modernizacyjnymi oraz budżetowaniem środków na poprawę bezpieczeństwa.

Ważnym elementem metodologii oceny ryzyka jest uwzględnienie tzw. barier bezpieczeństwa. Mogą one mieć charakter techniczny (zawory bezpieczeństwa, systemy detekcji gazów, systemy inertyzacji), organizacyjny (procedury, instrukcje, podział odpowiedzialności) oraz ludzki (kompetencje, szkolenia, zachowania). W analizach ryzyka konieczne jest nie tylko zidentyfikowanie istniejących barier, lecz także ocena ich skuteczności, dostępności i niezależności. Niewłaściwe założenia dotyczące niezawodności zabezpieczeń mogą prowadzić do znaczącego niedoszacowania ryzyka resztkowego.

Metody oceny ryzyka coraz częściej wspierane są przez narzędzia cyfrowe, umożliwiające integrację danych z wielu źródeł – od systemów sterowania DCS, przez systemy utrzymania ruchu, po rejestry incydentów. Analiza trendów, wczesne wykrywanie anomalii, zastosowanie algorytmów uczenia maszynowego do identyfikacji nieoczywistych korelacji między zdarzeniami operacyjnymi a incydentami bezpieczeństwa – wszystko to poszerza perspektywę tradycyjnych metod. Jednak niezależnie od stopnia zaawansowania technicznego, skuteczność oceny ryzyka zależy w dużej mierze od jakości danych wejściowych, doświadczenia zespołu oraz gotowości organizacji do kwestionowania utartych założeń.

Integralność techniczna i utrzymanie ruchu jako filary bezpieczeństwa

W przemyśle petrochemicznym utrzymanie odpowiedniego poziomu integralności technicznej instalacji jest warunkiem koniecznym do ograniczenia ryzyka procesowego. Nawet najlepiej zaprojektowany system zabezpieczeń nie spełni swojej funkcji, jeśli elementy składowe ulegną degradacji wskutek korozji, zmęczenia materiału, erozji czy uszkodzeń mechanicznych. Dlatego zarządzanie integralnością techniczną obejmuje zarówno aspekt projektowy, jak i eksploatacyjny.

Już na etapie projektowania konieczne jest uwzględnienie warunków pracy, doboru odpowiednich materiałów, norm konstrukcyjnych, a także przewidywanych mechanizmów uszkodzeń. W praktyce oznacza to stosowanie standardów branżowych, takich jak API, ASME czy EN, oraz uwzględnianie specyficznych wymogów związanych z przetwarzanymi mediami. Projekt musi również przewidywać dostępność do aparatury dla celów inspekcji, konserwacji oraz ewentualnej wymiany, co ma istotne znaczenie dla późniejszej skuteczności programów utrzymania ruchu.

Na etapie eksploatacji kluczowe jest wdrożenie zintegrowanego systemu zarządzania inspekcjami i remontami. Obejmuje on m.in. klasyfikację urządzeń pod kątem krytyczności, definiowanie zakresów badań nieniszczących, planowanie przestojów, dokumentowanie wyników oraz podejmowanie decyzji o naprawach lub wymianie. Coraz większą rolę odgrywa podejście oparte na ryzyku (RBM, RBI), w którym częstotliwość i zakres inspekcji uzależnia się od przewidywanych scenariuszy uszkodzeń oraz potencjalnych konsekwencji awarii danego elementu.

Integralność techniczna dotyczy również instalacji elektrycznych, systemów automatyki, detekcji gazów oraz systemów bezpieczeństwa funkcjonalnego. Wymagają one okresowych testów, walidacji funkcjonalnej oraz weryfikacji zgodności z założeniami projektowymi i normami, np. w zakresie poziomów bezpieczeństwa SIL. Zaniedbania w tym obszarze mogą prowadzić do fałszywego poczucia bezpieczeństwa – formalnie istniejący system zabezpieczeń nie zadziała w sposób oczekiwany w sytuacji rzeczywistej awarii.

W coraz większym stopniu do utrzymania bezpieczeństwa integralności technicznej wykorzystuje się technologie cyfrowe: monitoring on-line parametrów krytycznych, systemy CM (Condition Monitoring), cyfrowe bliźniaki, a także zaawansowane algorytmy predykcji awarii. Dane z czujników drgań, temperatury, ciśnienia czy składu mediów mogą być analizowane w czasie rzeczywistym, pozwalając na wczesne wykrycie symptomów degradacji. Pozwala to przechodzić od tradycyjnego podejścia reaktywnego do proaktywnego, w którym prace utrzymaniowe planowane są na podstawie faktycznego stanu technicznego, a nie wyłącznie sztywnych interwałów czasowych.

Jednocześnie ważne jest zachowanie równowagi między zaawansowaniem technologii a prostotą i niezawodnością rozwiązań. Systemy nadmiernie skomplikowane, silnie uzależnione od jednego dostawcy lub trudno utrzymywalne w warunkach lokalnych mogą w dłuższej perspektywie generować nowe ryzyka. Z tego względu decyzje dotyczące wdrażania innowacyjnych rozwiązań w obszarze integralności technicznej powinny być poprzedzone analizą ryzyka, oceną cyklu życia systemu oraz zdolności organizacji do jego utrzymania.

Czynnik ludzki i kultura bezpieczeństwa procesowego

Nawet najbardziej zaawansowane technologie nie zrekompensują braku odpowiedniej kultury bezpieczeństwa oraz kompetencji personelu. Człowiek pozostaje kluczowym elementem systemu zarządzania ryzykiem procesowym – jako projektant, operator, inżynier utrzymania ruchu, kierownik zmiany czy pracownik służb BHP. Jego decyzje, zachowania, poziom świadomości oraz gotowość do zgłaszania nieprawidłowości mają bezpośredni wpływ na profil ryzyka instalacji petrochemicznej.

Budowanie kultury bezpieczeństwa procesowego wymaga konsekwentnych działań na wielu poziomach. Punktem wyjścia jest jednoznaczne zaangażowanie najwyższego kierownictwa, wyrażone nie tylko w dokumentach polityki, ale przede wszystkim w codziennych decyzjach – dotyczących przydziału zasobów, priorytetyzacji zadań, reagowania na incydenty oraz komunikacji z pracownikami. Jeżeli presja na realizację planu produkcyjnego systematycznie wygrywa z wymaganiami bezpieczeństwa, wysyłany sygnał szybko przekłada się na zachowania na poziomie operacyjnym.

Kluczowe znaczenie ma również system szkoleń i rozwoju kompetencji. W przemyśle petrochemicznym nie wystarczy jednorazowe przeszkolenie wstępne; wymagane jest ciągłe podnoszenie kwalifikacji, aktualizacja wiedzy o procesie, zagrożeniach, procedurach awaryjnych oraz dobrych praktykach. Wykorzystuje się w tym celu m.in. szkolenia stanowiskowe, symulatory procesowe, ćwiczenia z udziałem służb ratowniczych, a także wymianę doświadczeń po incydentach i zdarzeniach potencjalnie wypadkowych. Szczególną uwagę należy poświęcać wykonawcom zewnętrznym, którzy często realizują prace w obszarach o wysokim ryzyku, nie znając w pełni specyfiki danego zakładu.

Istotnym elementem kultury bezpieczeństwa jest system raportowania zdarzeń niebezpiecznych i obserwacji zachowań. Skuteczny system powinien zachęcać do zgłaszania wszelkich nieprawidłowości – od drobnych uchybień proceduralnych po poważne anomalie w pracy instalacji – bez obawy przed sankcjami za uczciwe ujawnianie błędów. Analiza takich zgłoszeń pozwala identyfikować słabe punkty systemu jeszcze zanim dojdzie do poważnego incydentu. Wymaga to jednak odpowiednio zaprojektowanych mechanizmów komunikacji, ochrony sygnalistów oraz transparentnego informowania o działaniach podjętych w odpowiedzi na zgłoszenia.

Czynnik ludzki odgrywa również ważną rolę w sytuacjach awaryjnych. Nawet przy wysokim stopniu automatyzacji wiele decyzji podejmowanych jest przez personel w warunkach presji czasu, stresu i niepewności. Dlatego konieczne jest regularne przeprowadzanie ćwiczeń scenariuszowych, weryfikacja procedur ewakuacji, komunikacji kryzysowej oraz współpracy z zewnętrznymi służbami. Ćwiczenia te powinny obejmować nie tylko typowe scenariusze, ale także sytuacje rzadkie, nietypowe, testujące zdolność organizacji do adaptacji i podejmowania decyzji przy niepełnych danych.

Kultura bezpieczeństwa procesowego przejawia się również w podejściu do wniosków poawaryjnych. Rzetelna analiza przyczyn źródłowych, obejmująca zarówno aspekty techniczne, jak i organizacyjne oraz ludzkie, stanowi fundament uczenia się na błędach. Ważne jest, aby wnioski nie kończyły się na wskazaniu błędu operatora, lecz prowadziły do głębszej refleksji nad konstrukcją systemu, projektowaniem interfejsów człowiek–maszyna, obciążeniem pracą, systemem szkoleń czy klimatami komunikacji. Tylko wówczas organizacja jest w stanie przechodzić na wyższy poziom dojrzałości w zarządzaniu ryzykiem procesowym.

Nowe wyzwania i kierunki rozwoju zarządzania ryzykiem procesowym

Przemysł petrochemiczny stoi obecnie wobec szeregu nowych wyzwań, które modyfikują tradycyjne podejście do zarządzania ryzykiem procesowym. Transformacja energetyczna, presja na redukcję emisji gazów cieplarnianych, rozwój technologii wodorowych, biopaliw i gospodarki o obiegu zamkniętym prowadzą do pojawiania się nowych procesów, mediów i konfiguracji instalacji. Każda z tych zmian wymaga ponownej oceny zagrożeń oraz dostosowania istniejących systemów bezpieczeństwa.

Coraz większego znaczenia nabiera również cyberbezpieczeństwo systemów sterowania i automatyki. Integracja instalacji petrochemicznych z sieciami korporacyjnymi, zdalny dostęp serwisowy, wykorzystanie chmury obliczeniowej czy Internetu Rzeczy (IoT) tworzą nowe wektory ataków, które mogą prowadzić do zakłóceń w pracy systemów krytycznych. Zarządzanie ryzykiem procesowym musi zatem ściśle współpracować z działami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo informatyczne, aby zapewnić spójne podejście do ochrony zarówno świata fizycznego, jak i cyfrowego.

Istotnym trendem jest rozwój zaawansowanej analizy danych i sztucznej inteligencji w obszarze bezpieczeństwa procesowego. Algorytmy uczenia maszynowego mogą wspierać identyfikację wczesnych symptomów rozwoju stanu niebezpiecznego, wykrywanie anomalii w zachowaniu instalacji, a także optymalizację strategii utrzymania ruchu. Wykorzystanie cyfrowych bliźniaków pozwala symulować scenariusze awaryjne, testować reakcje systemów zabezpieczeń oraz szkolić personel w warunkach wirtualnych. Jednocześnie konieczne jest zachowanie krytycznego podejścia do wyników generowanych przez algorytmy oraz zapewnienie ich transparentności i walidacji inżynierskiej.

Nowe wyzwania pojawiają się także w obszarze regulacyjnym i społecznym. Coraz większe oczekiwania opinii publicznej w zakresie transparentności działań przedsiębiorstw, raportowania wskaźników środowiskowych i bezpieczeństwa, a także udziału społeczności lokalnych w procesach decyzyjnych wpływają na sposób kształtowania strategii zarządzania ryzykiem. Zakłady petrochemiczne muszą nie tylko spełniać wymagania formalno–prawne, ale również budować zaufanie poprzez otwartą komunikację, zaangażowanie w inicjatywy lokalne oraz odpowiedzialne podejście do planowania rozwoju infrastruktury.

W odpowiedzi na te wyzwania rośnie rola współpracy międzysektorowej i międzyorganizacyjnej. Wymiana doświadczeń w ramach stowarzyszeń branżowych, udział w programach dobrowolnych, takich jak Responsible Care, współpraca z ośrodkami naukowymi i instytutami badawczymi – wszystko to przyczynia się do rozwoju wiedzy i dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem procesowym. Szczególne znaczenie ma dzielenie się wnioskami z poważnych awarii i incydentów, tak aby błędy popełnione w jednym zakładzie nie powtarzały się w innych.

W perspektywie najbliższych lat zarządzanie ryzykiem procesowym w przemyśle petrochemicznym będzie wymagało łączenia tradycyjnych fundamentów – solidnej inżynierii, rzetelnych analiz, dojrzałej kultury bezpieczeństwa – z nowymi możliwościami, jakie oferują technologie cyfrowe, zaawansowane materiały, innowacyjne procesy oraz zmieniające się modele biznesowe. Niezmienny pozostanie jednak podstawowy cel: ochronić życie i zdrowie ludzi, środowisko naturalne, aktywa materialne oraz ciągłość działania przedsiębiorstwa poprzez świadome, systematyczne i odpowiedzialne zarządzanie ryzykiem procesowym.

admin

Portal przemyslowcy.com jest idealnym miejscem dla osób poszukujących wiadomości o nowoczesnych technologiach w przemyśle.

Powiązane treści

Zarządzanie łańcuchem dostaw

Łańcuch dostaw w przemyśle petrochemicznym należy do najbardziej złożonych i kapitałochłonnych systemów logistycznych na świecie. Obejmuje on pełną ścieżkę: od wydobycia surowca, przez jego transport, przeróbkę w rafineriach i kompleksach…

Wpływ zakładów petrochemicznych na regiony

Rozwój przemysłu petrochemicznego w ostatnich dekadach całkowicie przeobraził wiele regionów świata, zmieniając strukturę ich gospodarki, układ przestrzenny miast oraz relacje społeczne. Zakłady przetwórstwa ropy naftowej i gazu ziemnego stały się…

Może cię zainteresuje

George Fisher – elektronika (Motorola)

  • 6 sierpnia, 2026
George Fisher – elektronika (Motorola)

Największe fabryki obrabiarek laserowych

  • 6 sierpnia, 2026
Największe fabryki obrabiarek laserowych

Zarządzanie ryzykiem procesowym

  • 6 sierpnia, 2026
Zarządzanie ryzykiem procesowym

Leonardo Aircraft Factory – Venegono – Włochy

  • 6 sierpnia, 2026
Leonardo Aircraft Factory – Venegono – Włochy

Nowoczesne koncepcje układów napędowych

  • 6 sierpnia, 2026
Nowoczesne koncepcje układów napędowych

Nowe generacje łożysk tocznych i ślizgowych

  • 6 sierpnia, 2026
Nowe generacje łożysk tocznych i ślizgowych