Kryzysy gospodarcze od dekad wyznaczają rytm rozwoju światowej gospodarki, a jednym z sektorów, który najszybciej i najdobitniej odczuwa ich skutki, jest przemysł stalowy. Popyt na stal zmienia się gwałtownie w odpowiedzi na załamania koniunktury, zaostrzenie polityki pieniężnej, wahania kursów walut czy zmiany w handlu międzynarodowym. Zrozumienie mechanizmów łączących cykle koniunkturalne z rynkiem stali ma kluczowe znaczenie dla producentów, dystrybutorów, inwestorów, a także dla rządów projektujących politykę przemysłową i infrastrukturalną. Artykuł analizuje, w jaki sposób kryzysy gospodarcze przekładają się na popyt na stal, jakie sektory gospodarki są nośnikami tych zmian oraz jak przemysł stalowy próbuje się dostosować – technologicznie, organizacyjnie i finansowo – do coraz bardziej niestabilnego otoczenia.
Natura kryzysów gospodarczych a cykliczność popytu na stal
Popyt na stal jest silnie procykliczny, co oznacza, że rośnie szybciej niż PKB w okresach ożywienia i spada gwałtowniej w okresach recesji. Wynika to z faktu, że stal jest materiałem bazowym dla sektorów najbardziej wrażliwych na koniunkturę – budownictwa, motoryzacji, produkcji maszyn, infrastruktury transportowej i energetycznej. Kiedy gospodarki przyspieszają, wzrasta liczba nowych inwestycji, projektów infrastrukturalnych oraz zakupów dóbr trwałego użytku, a tym samym rośnie zapotrzebowanie na wyroby hutnicze. Gdy jednak pojawia się kryzys, pierwsze decyzje oszczędnościowe dotyczą zwykle wstrzymania lub odroczenia inwestycji kapitałochłonnych, co natychmiast odbija się na rynku stali.
Kryzysy gospodarcze różnią się jednak źródłami, dynamiką oraz kanałami transmisji do sektora realnego. Można wyróżnić między innymi:
- kryzysy finansowe i bankowe – np. załamanie na rynku kredytowym, pęknięcie bańki na aktywach finansowych;
- kryzysy zadłużeniowe – nadmierne zadłużenie sektora publicznego lub prywatnego, prowadzące do ostrych programów oszczędnościowych;
- kryzysy podażowe – wywołane np. skokowym wzrostem cen surowców energetycznych, zakłóceniami w łańcuchach dostaw, konfliktami geopolitycznymi;
- kryzysy popytowe – nagły spadek zaufania konsumentów i przedsiębiorstw, redukcja wydatków inwestycyjnych i konsumpcyjnych;
- kryzysy strukturalne – związane z długotrwałą zmianą modelu rozwoju gospodarczego, np. deindustrializacją lub transformacją energetyczną.
Każdy z tych typów kryzysów inaczej oddziałuje na popyt na stal. Kryzysy finansowe zwykle uderzają w dostępność kredytu inwestycyjnego, spowalniając projekty infrastrukturalne i budowlane. Kryzysy podażowe, szczególnie te związane z kosztami energii, wpływają nie tylko na popyt, lecz także na stronę podażową, podnosząc koszty produkcji w hutach. Kryzysy strukturalne z kolei mogą prowadzić do trwałych zmian w strukturze popytu, np. spadku zapotrzebowania na stal w ciężkim przemyśle i równoczesnego wzrostu w sektorach wysokich technologii oraz odnawialnych źródeł energii.
Procykliczność popytu na stal odzwierciedla się także w zachowaniu cen. W okresach ożywienia rosną nie tylko wolumeny sprzedaży, ale również ceny blach, prętów, kształtowników czy wyrobów długich. W recesji, przy nadpodaży mocy produkcyjnych i spadku zamówień, ceny stali potrafią dramatycznie się obniżyć, co w połączeniu z wysokimi kosztami stałymi hut (energia, praca, utrzymanie instalacji) prowadzi do gwałtownego spadku rentowności, a czasem do trwałego wyłączania części zdolności wytwórczych.
Mechanizmy przenoszenia kryzysów na rynek stali
Wpływ załamań w budownictwie i infrastrukturze
Budownictwo mieszkaniowe, komercyjne i przemysłowe jest jednym z głównych odbiorców stali zbrojeniowej, konstrukcyjnej i wyrobów długich. W okresach prosperity rosną dochody gospodarstw domowych, kredyt hipoteczny jest łatwo dostępny, a ceny nieruchomości rosną, co skłania deweloperów do intensywnej realizacji nowych projektów. Kryzys gospodarczy odwraca ten trend: banki zaostrzają kryteria kredytowe, rośnie bezrobocie, a zaufanie konsumentów spada. W efekcie maleje liczba rozpoczynanych inwestycji, a część już zaplanowanych projektów jest zamrażana lub mocno spowalniana.
Podobnie wygląda sytuacja w budownictwie infrastrukturalnym, choć tu istotną rolę odgrywa polityka fiskalna państwa. Rządy często reagują na kryzys pakietami stymulacyjnymi, obejmującymi inwestycje w drogi, kolej, mosty, porty czy infrastrukturę energetyczną. Tego typu programy potrafią częściowo zrekompensować spadek popytu prywatnego na stal. Jednak gdy kryzys ma charakter zadłużeniowy, a państwo zmuszone jest do gwałtownego cięcia wydatków publicznych, projekty infrastrukturalne bywają odkładane na lata. Wówczas popyt na wyroby hutnicze wykorzystywane w budowie dróg, wiaduktów i linii kolejowych kurczy się równolegle z budżetami inwestycyjnymi.
Na rynku europejskim wyraźnie widać zależność między cyklem budowlanym a poziomem zapotrzebowania na stal. Kryzys finansowy 2008–2009 doprowadził do gwałtownego spadku wydawanych pozwoleń na budowę, co przełożyło się na głęboki, kilkunasto-procentowy spadek zamówień na pręty zbrojeniowe i kształtowniki. Nawet po ustąpieniu najostrzejszej fazy recesji powrót do poziomów sprzed kryzysu trwał kilka lat, a na niektórych rynkach – np. w południowej Europie – nie został w pełni osiągnięty przez całą następną dekadę.
Motoryzacja i przemysł maszynowy jako barometr koniunktury
Przemysł motoryzacyjny należy do najbardziej wrażliwych na zmiany nastrojów konsumenckich i sytuacji kredytowej. Samochody, ciężarówki i autobusy są typowymi dobrami trwałego użytku, których zakup można odłożyć w czasie. W okresach kryzysu gospodarstwom domowym trudniej jest uzyskać finansowanie, a przedsiębiorstwa ograniczają wymianę floty pojazdów. Producenci aut szybko redukują plany produkcyjne, co znajduje odzwierciedlenie w mniejszych zamówieniach na blachy, profile i stale specjalne.
Podobna zależność dotyczy przemysłu maszynowego, obejmującego produkcję maszyn budowlanych, rolniczych, przemysłowych, a także urządzeń górniczych i energetycznych. W okresach silnego wzrostu inwestycje w park maszynowy dynamicznie rosną, a popyt na stal do produkcji konstrukcji, obudów, elementów nośnych i części mechanicznych zwiększa się ponadprzeciętnie. Gdy jednak kryzys ogranicza inwestycje przemysłowe, zamówienia na maszyny gwałtownie spadają, co przekłada się na redukcję zapotrzebowania na wyroby hutnicze w segmencie przemysłowym.
Relacja między sektorem motoryzacyjnym, maszynowym a rynkiem stali ma dodatkowy wymiar jakościowy. Wzrost znaczenia lekkich konstrukcji, poprawa efektywności paliwowej i rozwój pojazdów elektrycznych zwiększają zapotrzebowanie na wysokowytrzymałe gatunki stali i specjalistyczne produkty o podwyższonych parametrach. Kryzysy gospodarcze mogą spowalniać inwestycje w nowe modele i linie technologiczne, ale jednocześnie skłaniają producentów do optymalizacji konstrukcji, redukcji masy i kosztów. Tym samym zmienia się nie tylko ilość, ale i struktura popytu na stal, co wymusza elastyczność po stronie dostawców.
Handel międzynarodowy, protekcjonizm i nadwyżki mocy produkcyjnych
Przemysł stalowy ma charakter wysoce globalny. Produkcja i konsumpcja stali są rozmieszczone nierównomiernie geograficznie, dlatego znacząca część obrotu odbywa się poprzez handel międzynarodowy. W okresach wzrostu gospodarczego relatywnie łatwo jest zagospodarować nadwyżki produkcyjne, kierując je na rynki zagraniczne. W czasie kryzysów popyt kurczy się jednocześnie w wielu krajach, co prowadzi do ostrej rywalizacji cenowej między eksporterami, wzrostu nadwyżek zdolności wytwórczych oraz nasilenia tendencji protekcjonistycznych.
Efektem są częstsze postępowania antydumpingowe, wprowadzanie ceł ochronnych i kontyngentów importowych. Choć środki te mają na celu obronę krajowych producentów przed agresywnym importem, to jednocześnie zmieniają strukturę przepływów handlowych i wpływają na regionalne poziomy cen. Kryzys może zatem skutkować paradoksalną sytuacją, w której w jednych regionach świata występują deficyty określonych gatunków stali, a w innych – trwała nadpodaż, mimo że globalny bilans zdolności produkcyjnych wydaje się z pozoru korzystny.
Skutki nadwyżek mocy produkcyjnych są szczególnie dotkliwe w warunkach kryzysu. Utrzymanie wielkich pieców, stalowni konwertorowych czy elektrycznych pieców łukowych wymaga wysokich nakładów, a ich czasowe wyłączanie jest kosztowne i technicznie skomplikowane. Część producentów decyduje się więc na sprzedaż poniżej pełnych kosztów, aby pokryć przynajmniej koszty zmienne i unikać całkowitego zatrzymania instalacji. Zjawisko to prowadzi do silnej presji cenowej, która w kryzysie dodatkowo obniża marże w całym sektorze.
Strategie adaptacyjne przemysłu stalowego w warunkach kryzysu
Elastyczność produkcji i zarządzanie zapasami
Jednym z kluczowych wyzwań dla hut w okresie kryzysu jest dostosowanie wolumenu produkcji do gwałtownie malejącego popytu. W praktyce oznacza to konieczność zarządzania mocami wytwórczymi, czasowym wyłączaniem części linii, wprowadzaniem pracy przestojowej lub skróconego czasu pracy. Dla producentów opierających się na klasycznych wielkich piecach możliwości szybkiej regulacji są ograniczone, co zwiększa ryzyko kumulacji zapasów wyrobów gotowych i półproduktów.
Aby minimalizować to ryzyko, coraz większe znaczenie zyskują strategie oparte na elastyczności i automatyzacji, w tym systemy zaawansowanego planowania i harmonogramowania produkcji. Umożliwiają one bieżące dostosowywanie planów wytwórczych do zmieniających się zamówień, skracanie serii produkcyjnych oraz lepsze zarządzanie stanami magazynowymi. Połączenie analizy danych popytowych z modelami prognostycznymi pozwala szybciej identyfikować symptomy nadchodzącego spowolnienia i podejmować działania zapobiegawcze, zanim nadprodukcja stanie się faktem.
Rola zarządzania zapasami rośnie także po stronie dystrybutorów i centrów serwisowych stali. W okresie kryzysu istotne jest ograniczanie zapasów magazynowych, szczególnie w zakresie asortymentów o niskiej rotacji oraz produktów o dużej zmienności cen. Jednocześnie odbiorcy końcowi – firmy budowlane, zakłady produkcyjne, wytwórcy maszyn – oczekują krótkich terminów dostaw i elastyczności co do partii zamówień. Łańcuch dostaw staje się polem negocjacji ryzyka, w którym każda ze stron stara się minimalizować zamrożony kapitał przy zachowaniu możliwości względnie szybkiego zwiększenia zakupów po odwróceniu trendu koniunkturalnego.
Dywersyfikacja portfela produktów i rynków
Kolejną odpowiedzią przemysłu stalowego na kryzysy jest dywersyfikacja, zarówno asortymentowa, jak i geograficzna. Producenci starają się unikać nadmiernego uzależnienia od jednego segmentu odbiorców – np. tylko budownictwa lub wyłącznie motoryzacji – ponieważ każdy z tych sektorów reaguje na kryzys inaczej i w różnym tempie. Rozszerzanie oferty o wyroby specjalistyczne, stale stopowe, produkty dla sektora energetyki wiatrowej, fotowoltaiki czy kolejnictwa może amortyzować wahania popytu w tradycyjnych segmentach rynku.
Dywersyfikacja geograficzna polega z kolei na aktywnej obecności na kilku kontynentach lub w wielu krajach o zróżnicowanych cyklach koniunkturalnych. W sytuacji, gdy recesja dotyka jednego regionu, popyt z innego może częściowo zrekompensować spadki sprzedaży. Oczywiście nie eliminuje to całkowicie ryzyka globalnych kryzysów, które obejmują większość głównych gospodarek świata, ale w przypadku wstrząsów regionalnych lub asymetrycznych spowolnień odgrywa istotną rolę stabilizującą.
Warto podkreślić, że dywersyfikacja asortymentowa wymaga inwestycji w rozwój produktów, badania i współpracę z odbiorcami końcowymi. Przemysł stalowy coraz częściej uczestniczy w projektowaniu rozwiązań konstrukcyjnych, proponując klientom kompleksowe systemy oparte na wysokowytrzymałych gatunkach stali, optymalizujące zużycie materiału i obniżające całkowity koszt cyklu życia konstrukcji. W okresach kryzysu takie podejście może być dodatkowym atutem, ponieważ klienci intensywniej poszukują optymalizacji kosztowych i alternatywnych rozwiązań materiałowych.
Innowacje technologiczne i efektywność energetyczna
Kryzysy gospodarcze, choć bolesne, często przyspieszają procesy modernizacji technologicznej. Presja na redukcję kosztów jednostkowych sprzyja wdrażaniu bardziej efektywnych procesów produkcyjnych, automatyzacji i cyfryzacji. W hutnictwie dotyczy to zarówno głównych ciągów technologicznych (od przygotowania wsadu po walcownie), jak i systemów pomocniczych, takich jak utrzymanie ruchu, logistyka wewnętrzna badań oraz kontroli jakości.
Szczególne znaczenie ma poprawa efektywności energetycznej, ponieważ energia jest jednym z najważniejszych składników kosztów w produkcji stali. Wzrost cen energii, typowy dla niektórych kryzysów podażowych lub geopolitycznych, sprawia, że inwestycje w technologie oszczędzające energię stają się kluczowe dla utrzymania konkurencyjności. Należą do nich m.in. odzysk ciepła, optymalizacja procesów spiekania i redukcji rudy żelaza, modernizacja pieców elektrycznych, a także przejście na surowce wtórne w ramach gospodarki o obiegu zamkniętym.
Współczesne kryzysy coraz częściej łączą się z presją regulacyjną w obszarze polityki klimatycznej. Przemysł stalowy jest jednym z największych emitentów dwutlenku węgla wśród branż przemysłowych, dlatego wprowadzenie mechanizmów takich jak systemy handlu uprawnieniami do emisji czy cła węglowe wpływa zarówno na koszty produkcji, jak i na strukturę popytu na różne gatunki stali. W odpowiedzi huty rozwijają technologie niskoemisyjne, wykorzystujące wodór, bezpośrednią redukcję rudy żelaza oraz intensyfikują recykling złomu stalowego.
Innowacje technologiczne obejmują także rozwój nowych klas stali o podwyższonych parametrach wytrzymałościowych, zwiększonej odporności na korozję i lepszej spawalności. Produkty te są szczególnie poszukiwane w sektorach, które mimo kryzysów utrzymują względnie wysoką dynamikę inwestycji, takich jak energetyka odnawialna, infrastruktura przesyłowa, przemysł obronny czy technologie cyfrowe. Tym samym, nawet w warunkach ogólnego spadku popytu, segmenty premium mogą wykazywać większą odporność na wahania koniunkturalne.
Wpływ wybranych kryzysów na światowy i polski popyt na stal
Kryzys finansowy 2008–2009
Kryzys finansowy zapoczątkowany załamaniem rynku kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych szybko przekształcił się w globalną recesję. Kanał transmisji do sektora stalowego przebiegał przede wszystkim przez załamanie inwestycji budowlanych i przemysłowych, ograniczenie kredytu oraz spadek produkcji przemysłowej w większości gospodarek rozwiniętych. Skutkiem był kilkunasto-procentowy spadek zużycia stali na świecie w 2009 roku, przy czym w niektórych krajach spadki sięgały nawet 30–40% w ujęciu rocznym.
Producenci stali stanęli wobec gwałtownej redukcji zamówień i rosnących zapasów. W wielu zakładach czasowo wyłączono wielkie piece, ograniczono pracę walcowni oraz przeprowadzono szeroko zakrojone programy restrukturyzacyjne. Ceny rudy żelaza i stali na światowych rynkach odnotowały silną korektę, a część projektów inwestycyjnych w nowe moce produkcyjne została wstrzymana lub istotnie opóźniona.
W Polsce kryzys finansowy pojawił się z pewnym opóźnieniem, ale i tu w latach 2009–2010 doszło do wyraźnego spadku zapotrzebowania na stal, szczególnie w budownictwie komercyjnym i niektórych segmentach przemysłu przetwórczego. Z drugiej strony, napływ środków unijnych na infrastrukturę pozwolił częściowo złagodzić negatywne skutki recesji, zwłaszcza w segmencie wyrobów wykorzystywanych przy budowie dróg i kolei. Popyt nie wrócił jednak szybko do poziomów sprzed kryzysu, a sektor stalowy zmuszony był do kontynuowania procesów konsolidacyjnych i poprawy efektywności kosztowej.
Kryzysy zadłużeniowe i spowolnienie w strefie euro
Po bezpośredniej fazie kryzysu finansowego wiele krajów europejskich stanęło w obliczu problemów zadłużeniowych. Programy oszczędnościowe, cięcia wydatków publicznych oraz wysoka niepewność inwestorów doprowadziły do przedłużającego się okresu niskiego wzrostu i ograniczonej aktywności inwestycyjnej. W efekcie popyt na stal w Europie przez długie lata utrzymywał się poniżej poziomu z połowy poprzedniej dekady, a zdolności produkcyjne części hut stały się trwałe nadwyżkowe.
W krajach takich jak Hiszpania, Włochy czy Grecja załamanie w budownictwie było szczególnie dotkliwe, co spowodowało redukcję zużycia stali zbrojeniowej i konstrukcyjnej. W wielu regionach nie powrócono do intensywności budownictwa mieszkaniowego z lat sprzed kryzysu, a część firm budowlanych nie przetrwała długotrwałego spowolnienia. Z perspektywy hut oznaczało to konieczność szukania nowych rynków zbytu poza strefą euro oraz reorganizację portfela produktów.
Wstrząsy podażowe i pandemia COVID-19
Pandemia COVID-19 w 2020 roku wprowadziła do analizy cykli stali zupełnie nowy wymiar – połączenie szoku podażowego, popytowego i logistycznego. Początkowa faza pandemii wiązała się z gwałtownym załamaniem aktywności gospodarczej, wstrzymaniem produkcji w wielu zakładach przemysłowych oraz czasowym zamrożeniem projektów budowlanych. Popyt na stal spadł w krótkim czasie do poziomów niewidzianych od poprzedniego wielkiego kryzysu.
W miarę luzowania restrykcji nastąpiło jednak szybkie odbicie, napędzane m.in. programami stymulacyjnymi, przesunięciem wydatków konsumpcyjnych w stronę dóbr trwałego użytku oraz koniecznością odrobienia odłożonych inwestycji. W połączeniu z zakłóceniami w łańcuchach dostaw, ograniczoną dostępnością kontenerów i problemami logistycznymi powstała sytuacja ostrej nierównowagi między popytem a podażą. Ceny stali w wielu regionach osiągnęły rekordowe poziomy, a producenci mieli trudności z realizacją wszystkich zamówień w terminie.
Pandemia uwidoczniła również znaczenie globalnych łańcuchów dostaw dla rynku stali. Zakłócenia w produkcji komponentów, półproduktów i surowców, a także ograniczenia transportowe doprowadziły do przejściowego niedoboru niektórych gatunków stali i wyrobów przetworzonych. Firmy przemysłowe zaczęły częściej rozważać skracanie łańcuchów dostaw, dywersyfikację źródeł zaopatrzenia oraz tworzenie strategicznych zapasów krytycznych materiałów.
Zmieniająca się rola stali w gospodarce a przyszłe kryzysy
Transformacja energetyczna i zielona infrastruktura
Globalna transformacja energetyczna, której celem jest ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, wpływa na popyt na stal na kilka sposobów. Z jednej strony, odchodzenie od tradycyjnej energetyki węglowej oznacza w długim okresie spadek zapotrzebowania na niektóre typy instalacji przemysłowych i konstrukcji. Z drugiej – rozwój farm wiatrowych, fotowoltaiki, magazynów energii oraz nowoczesnych sieci przesyłowych generuje znaczny popyt na stal o wysokiej wytrzymałości, odporności na warunki atmosferyczne i długiej trwałości eksploatacyjnej.
Budowa morskich farm wiatrowych, rozbudowa infrastruktury przesyłowej prądu i gazu, powstawanie hubów wodorowych czy rozwój kolei dużych prędkości stają się filarami popytu inwestycyjnego, w dużym stopniu niezależnego od krótkoterminowych wahań konsumpcji. W wielu krajach programy odbudowy gospodarki po kryzysach są powiązane z inwestycjami w zieloną infrastrukturę, co sprzyja tworzeniu stosunkowo stabilnego popytu na zaawansowane wyroby stalowe.
Transformacja energetyczna przynosi też zmiany po stronie podaży. Huty inwestują w niskoemisyjne technologie produkcji, zwiększają udział złomu w procesach stalowniczych i poszukują sposobów wykorzystania wodoru jako reduktora w miejsce koksu. Choć te procesy wymagają dużych nakładów kapitałowych, w dłuższej perspektywie zwiększają odporność sektora na wstrząsy związane z polityką klimatyczną, cenami uprawnień do emisji i wahaniami kosztów energii.
Cyfryzacja, lekkie konstrukcje i konkurencja materiałowa
Postępująca cyfryzacja i rozwój technologii informacyjnych zmieniają strukturę gospodarki, przesuwając znaczną część wartości dodanej do sektorów usługowych i opartych na wiedzy. Na pierwszy rzut oka mogłoby to sugerować spadek roli materiałów takich jak stal w tworzeniu PKB. W praktyce jednak cyfryzacja wymaga budowy rozbudowanej infrastruktury fizycznej – centrów danych, sieci telekomunikacyjnych, magazynów logistycznych, nowoczesnych fabryk oraz systemów transportowych – które w dużej mierze opierają się na stalowych konstrukcjach nośnych.
Jednocześnie stal musi konkurować z innymi materiałami – kompozytami, aluminium, tworzywami sztucznymi czy drewnem inżynieryjnym. W niektórych zastosowaniach, zwłaszcza tam, gdzie kluczowa jest redukcja masy, alternatywne materiały zyskują przewagę. Kryzysy gospodarcze mogą przyspieszać te procesy, ponieważ firmy intensywniej poszukują sposobów obniżenia kosztów eksploatacji, zużycia paliwa oraz emisji. Przemysł stalowy odpowiada na tę konkurencję, rozwijając stale o zwiększonej wytrzymałości, umożliwiające stosowanie cieńszych przekrojów i lżejszych konstrukcji bez utraty bezpieczeństwa czy trwałości.
Cyfryzacja procesów projektowych i produkcyjnych – wykorzystanie modelowania 3D, symulacji numerycznych, technologii BIM w budownictwie – sprzyja bardziej precyzyjnemu dopasowaniu rodzaju i ilości stali do potrzeb projektów. Pozwala to redukować marnotrawstwo materiału, zwiększać efektywność logistyczną i skracać czas realizacji inwestycji. Dla sektora stalowego oznacza to potrzebę ścisłej integracji z łańcuchem wartości klienta, a także rosnące znaczenie usług towarzyszących dostawie materiału, takich jak prefabrykacja elementów, cięcie, gięcie, perforacja czy przygotowanie zestawów montażowych.
Rola polityki publicznej i instytucji międzynarodowych
Państwa i organizacje międzynarodowe odgrywają istotną rolę w kształtowaniu warunków funkcjonowania przemysłu stalowego podczas kryzysów. Polityka fiskalna, monetarna, regulacje handlowe i klimatyczne mają bezpośredni i pośredni wpływ na popyt na stal. W okresach spowolnienia decyzje o uruchomieniu programów infrastrukturalnych, wsparciu inwestycji przemysłowych czy subsydiowaniu transformacji energetycznej mogą znacząco złagodzić spadki zamówień na wyroby hutnicze.
Instytucje międzynarodowe, takie jak Bank Światowy, Europejski Bank Inwestycyjny czy regionalne banki rozwoju, finansują projekty infrastrukturalne w krajach rozwijających się, przyczyniając się do tworzenia długotrwałego popytu na stal. Równocześnie, mechanizmy koordynacji polityk klimatycznych i handlowych, w tym ustalenia dotyczące granicznych opłat węglowych i standardów emisji, wpływają na konkurencyjność poszczególnych producentów na rynku globalnym. Sektor stalowy, ze względu na swoją kapitałochłonność i znaczenie dla rozwoju infrastruktury, pozostaje w centrum uwagi decydentów, co sprawia, że jego przyszły rozwój będzie w znacznym stopniu zależny od kształtu polityki publicznej w kolejnych dekadach.






