Zbigniew Religa – technologie medyczne

Postać Zbigniewa Religi nierozerwalnie kojarzy się z przełomem w polskiej kardiochirurgii, jednak jego historia to także opowieść o rozwoju nowoczesnych technologii medycznych, o determinacji w budowaniu nowej infrastruktury ochrony zdrowia oraz o wizji naukowca, który chciał przenieść polską medycynę w XXI wiek. To biografia człowieka, który łączył rolę lekarza praktyka, badacza, organizatora, a w pewnym sensie również przemysłowca – współtworzącego polski rynek zaawansowanego sprzętu medycznego i inicjującego projekty o charakterze wysokotechnologicznym. Aby zrozumieć jego wpływ na rozwój technologii medycznych w Polsce, trzeba przyjrzeć się zarówno początkom jego kariery, jak i temu, jak konsekwentnie przekraczał bariery – finansowe, organizacyjne i techniczne – w czasach głębokich przemian ustrojowych i gospodarczych.

Droga do medycyny – młodość i wykształcenie

Zbigniew Religa urodził się 16 grudnia 1938 roku w Miedniewicach, niewielkiej miejscowości położonej w województwie łódzkim. Dorastał w realiach przedwojennego jeszcze wychowania, przeciętych drastycznie przez II wojnę światową i powojenne przeobrażenia polityczne. Wychowywał się w rodzinie inteligenckiej, w której szczególną wagę przykładało się do nauki, samodzielności i odpowiedzialności. W tamtym czasie medycyna kojarzyła się raczej z powołaniem niż z karierą zawodową, a lekarz był figurą najwyższego społecznego zaufania. To właśnie w takim klimacie dojrzewał przyszły kardiochirurg.

Po ukończeniu szkoły średniej Religa rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie (obecnie Warszawski Uniwersytet Medyczny). Już na wczesnym etapie edukacji wyróżniał się pracowitością oraz zainteresowaniem zagadnieniami wymagającymi precyzji technicznej i dobrej wyobraźni przestrzennej. Fascynowały go zagadnienia związane z fizjologią układu krążenia, biomechaniką serca i kompleksowymi zależnościami między anatomią, fizjologią a możliwościami interwencji chirurgicznej. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku, gdy stawiał pierwsze kroki w zawodzie, kardiochirurgia dopiero się rodziła jako osobna dziedzina – zarówno na świecie, jak i w Polsce.

Po ukończeniu studiów, w połowie lat sześćdziesiątych, Religa rozpoczął specjalizację z chirurgii ogólnej, a następnie z kardiochirurgii. Doskonalił umiejętności w znaczących ośrodkach medycznych w kraju, a później także za granicą. Bardzo istotne dla jego dalszej kariery były staże i pobyty naukowe m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie miał okazję obserwować rozwój nowoczesnych technologii: pomp pozaustrojowych, aparatów do krążenia pozaustrojowego, wczesnych prototypów sztucznych zastawek i systemów monitorowania pacjenta w czasie operacji na otwartym sercu. To zetknięcie z zachodnim standardem wyposażenia i organizacji bloku operacyjnego było dla niego doświadczeniem formującym – pokazało, jak wiele można osiągnąć, dysponując odpowiednią infrastrukturą i zapleczem inżynieryjno-badawczym.

W okresie gomułkowskim i gierkowskim polska służba zdrowia borykała się z niedoborami sprzętu, brakami materiałów jednorazowych i ograniczonym dostępem do nowoczesnych rozwiązań. Religa, widząc w USA i Europie Zachodniej, jak szybko rozwija się kardiochirurgia, zaczął myśleć nie tylko o własnej karierze klinicysty, ale też o konieczności przebudowy całego systemu, w którym lekarz miał do dyspozycji przestarzałe narzędzia. Ta świadomość później przerodziła się w silne zaangażowanie w rozwój krajowych technologii medycznych, które nie musiałyby ustępować światowym.

Pionierskie operacje i budowa polskiej kardiochirurgii

Religa zyskał rozpoznawalność jako kardiochirurg przede wszystkim dzięki odwadze w podejmowaniu się skomplikowanych zabiegów, które wcześniej w Polsce albo nie były wykonywane w ogóle, albo należały do rzadkości. Jednym z najważniejszych momentów w jego karierze było wykonanie w 1985 roku pierwszego w Polsce udanego zabiegu przeszczepu serca w Zabrzu. Był to przełom symboliczny i praktyczny, przybliżający krajową medycynę do światowej czołówki. Słynne stało się zdjęcie wykonane po tej operacji – zmęczony lekarz siedzący obok pacjenta podłączonego do aparatury, w otoczeniu plątaniny przewodów. Fotografia ta przeszła do historii jako ikona oddania i determinacji lekarza, ale również jako obraz rosnącego znaczenia zaawansowanych technologii medycznych ratujących życie.

Sukces przeszczepu nie wziął się znikąd – był efektem lat przygotowań, prób i błędów, a przede wszystkim zbudowania zespołu ludzi myślących podobnie: otwartych na nowości, gotowych sięgać po rozwiązania nieoczywiste, eksperymentować z organizacją pracy bloku operacyjnego, optymalizacją wykorzystania aparatury do krążenia pozaustrojowego czy technikami monitorowania parametrów życiowych w czasie zabiegu. Zespół Religi stanowił mieszankę lekarzy, pielęgniarek, perfuzjonistów, techników i inżynierów, co w tamtym czasie było jeszcze stosunkowo nowym podejściem – współpraca z inżynierami medycznymi dopiero zyskiwała znaczenie.

W Zabrzu, gdzie powstał Śląski Ośrodek Kardiologii (późniejsze Śląskie Centrum Chorób Serca), Religa przyczynił się nie tylko do rozwoju samej kardiochirurgii, lecz także do wdrażania nowych urządzeń: pomp, respiratorów, systemów monitoringu, a z czasem – coraz bardziej zaawansowanych rozwiązań wspomagania pracy serca. Ośrodek ten, kierowany przez Religę, był czymś więcej niż tylko szpitalem – stawał się miejscem, gdzie przenikały się klinika, nauka i technika. W naturalny sposób prowadziło to do nawiązania kontaktów z polskimi producentami sprzętu medycznego, a także do prób budowania rodzimych odpowiedników urządzeń kupowanych dotąd za granicą.

Do najbardziej charakterystycznych cech jego stylu pracy należała gotowość do adaptowania rozwiązań technicznych do warunków krajowych. Niejednokrotnie brakowało funduszy na zakup najnowszych generacji sprzętu, dlatego zespół Religi modyfikował istniejące aparaty, wykorzystywał części z różnych systemów, przeprowadzał bieżące naprawy i usprawnienia na miejscu. Ten praktyczny, chwilami wręcz improwizacyjny sposób działania paradoksalnie stymulował rozwój nowatorskich rozwiązań – zmuszał do zrozumienia konstrukcji urządzeń, zasad ich pracy, a tym samym tworzył pomost między lekarzami a inżynierami.

Religa nie ograniczał się do samego przeprowadzania zabiegów. Aktywnie angażował się w proces szkolenia nowych pokoleń kardiochirurgów, a także specjalistów w zakresie obsługi aparatury medycznej. Doskonale zdawał sobie sprawę, że rozwój technologii bez kompetentnego personelu jest pozbawiony sensu. Dlatego w Zabrzu stawiał na edukację, ciągłe podnoszenie kwalifikacji i zachęcanie do uczestnictwa w konferencjach międzynarodowych, gdzie polscy lekarze mogli poznawać najnowsze osiągnięcia i nawiązywać kontakty, które później owocowały wymianą doświadczeń i technologii.

Religa jako „przemysłowiec” – budowa zaplecza technologicznego

Chociaż w powszechnej świadomości Zbigniew Religa funkcjonuje przede wszystkim jako wybitny kardiochirurg, w szerszym ujęciu można postrzegać go również jako swego rodzaju przemysłowca i organizatora sektora technologii medycznych. Nie był przedsiębiorcą w typowym rynkowym sensie, lecz inicjatorem i współtwórcą przedsięwzięć, które miały bezpośredni wpływ na rozwój krajowego przemysłu zaawansowanego sprzętu medycznego, w szczególności w obszarze kardiologii i kardiochirurgii.

Jednym z najważniejszych kierunków jego działalności było wspieranie prac nad urządzeniami wspomagającymi pracę serca, w tym nad polskimi pompami wspomagającymi krążenie oraz nad koncepcją sztucznego serca. Współpracował z zespołami inżynierów i naukowców – m.in. w Zabrzu i w Warszawie – nad opracowaniem takich rozwiązań, które mogłyby być produkowane w Polsce relatywnie tanio, a jednocześnie spełniać światowe standardy. Motywacją nie była tylko ambicja naukowa, ale także troska o dostępność tych technologii dla polskich pacjentów i niezależność od drogich importów.

W czasach, gdy kraj przechodził transformację ustrojową, a system ochrony zdrowia stanął wobec konieczności dostosowania się do reguł gospodarki rynkowej, Religa dostrzegał szansę w kształtowaniu nowego segmentu rynku – segmentu zaawansowanych technologii medycznych rozwijanych lokalnie. W tym sensie był architektem środowiska, w którym zderzały się dwie logiki: publicznej służby zdrowia i prywatnej przedsiębiorczości. Z jednej strony aktywnie zabiegał o finansowanie dla ośrodka w Zabrzu, rozbudowę infrastruktury, modernizację sprzętu. Z drugiej – zachęcał do tworzenia firm i spółek technologicznych, które mogłyby dostarczać specjalistyczne wyroby: od zastawek biologicznych i mechanicznych, przez cewniki, do wyspecjalizowanych układów pomp i sterowników.

Nie bez znaczenia była również jego rola jako autorytetu, który potrafił legitymizować innowacje. Gdy polskie przedsiębiorstwa i instytuty naukowe podejmowały się opracowania nowej aparatury medycznej, współpraca z Religą oznaczała możliwość przeprowadzenia testów w jednym z najbardziej renomowanych ośrodków w kraju. Dawało to nie tylko wiedzę o działaniu danego rozwiązania w warunkach klinicznych, ale także szansę na dopracowanie konstrukcji dzięki bezpośrednim uwagom lekarzy. Taki model kooperacji – od laboratorium, przez prototyp, po walidację w praktyce – stawał się fundamentem rodzącego się polskiego sektora inżynierii biomedycznej zorientowanej na realne potrzeby szpitali.

Religa aktywnie promował ideę, że krajowe ośrodki naukowe powinny rozwijać własne technologie, a nie jedynie kopiować zagraniczne rozwiązania. W jego wizji sprzęt medyczny nie był wyłącznie narzędziem pracy lekarza, lecz także obszarem rozwoju gospodarki opartej na wiedzy. W ten sposób jego działalność przenikała klasyczne podziały zawodów – lekarz stawał się moderatorem współpracy pomiędzy nauką, przemysłem a administracją państwową, a ośrodek kliniczny – inkubatorem innowacji technicznych.

Szczególnie istotne było jego zaangażowanie w prace nad systemami telemedycyny, monitorowania pacjentów oraz wprowadzania standardów jakości dla urządzeń używanych na oddziałach intensywnej terapii i w kardiochirurgii. Uważał, że nowoczesna medycyna nie może istnieć bez rzetelnych danych, co prowadziło do zainteresowania informatyzacją szpitali, wdrażaniem elektronicznej dokumentacji medycznej oraz integracją systemów obrazowania z bazami danych. Nie były to wtedy rozwiązania oczywiste – wymagały istotnych nakładów finansowych i zmiany sposobu myślenia o szpitalu jako instytucji. Ośrodki, którymi kierował, często znajdowały się w awangardzie takich zmian.

Technologie medyczne w praktyce – od bloku operacyjnego po system ochrony zdrowia

Dla Religi technologia nigdy nie była celem samym w sobie – zawsze służyła konkretnemu pacjentowi. Jednocześnie rozumiał, że bez odpowiednich narzędzi nawet najwyższe kwalifikacje lekarza mogą okazać się niewystarczające. Stąd jego konsekwentne dążenie do modernizacji wyposażenia bloków operacyjnych i oddziałów intensywnej terapii, a także do racjonalizacji wykorzystania istniejącej aparatury. W praktyce oznaczało to m.in. wypracowywanie standardów korzystania z urządzeń do krążenia pozaustrojowego, precyzyjne procedury postępowania okołooperacyjnego, lepszą organizację serwisu i konserwacji maszyn, bez których nowoczesna kardiochirurgia nie miałaby racji bytu.

W Zabrzu rozwijał metody wykorzystywania diagnostyki obrazowej (echo serca, koronarografia, tomografia komputerowa) jako integralnego elementu przygotowania do operacji oraz monitorowania jej efektów. Popierał inwestycje w aparaty o wysokiej rozdzielczości i mocnym zapleczu analitycznym, które umożliwiały coraz dokładniejsze planowanie zabiegów. W miarę postępu technologicznego coraz większą rolę zaczynała odgrywać informatyka – systemy archiwizacji i analizy obrazów, integracja danych z różnych urządzeń pomiarowych oraz tworzenie baz, które umożliwiały badania naukowe na duże próbki pacjentów.

Religa miał również głęboką świadomość roli technologii w opiece pooperacyjnej i rehabilitacji. Zabiegał o lepsze wyposażenie oddziałów intensywnej terapii, w tym w zaawansowane respiratory, pompy infuzyjne, moduły monitorujące parametry życiowe w trybie ciągłym. Takie inwestycje pozwalały na wczesne wykrywanie powikłań, szybszą reakcję na zmiany stanu pacjenta i ogólnie wyższą jakość opieki. Dla niego technologia była sprzymierzeńcem zespołu medycznego, a nie jego substytutem – narzędziem, które rozszerzało możliwości diagnostyczne i terapeutyczne, ale nigdy nie miało zastąpić decyzji lekarza.

Na poziomie systemowym Religa jako minister zdrowia (pełnił tę funkcję w połowie pierwszej dekady XXI wieku) próbował przeforsować szereg rozwiązań mających na celu unowocześnienie polskiego systemu ochrony zdrowia także pod kątem infrastruktury technicznej. Patrzył na szpitale nie tylko przez pryzmat łóżek i personelu, ale również przez pryzmat parku maszynowego, stopnia zużycia urządzeń, ich zgodności z aktualnymi normami i standardami bezpieczeństwa. Zwracał uwagę na konieczność przemyślanej polityki zakupowej – takiej, która nie będzie polegała wyłącznie na jednorazowym pozyskaniu drogiej aparatury, lecz uwzględni także koszty eksploatacji, serwisu, szkoleń personelu i przyszłych modernizacji.

Promował również ideę większej transparentności w procesach inwestycyjnych – od przetargów na sprzęt po kontrakty na usługi serwisowe. Jako lekarz i menedżer miał świadomość, że technologia może stać się obszarem nie tylko innowacji, ale także nadużyć, jeśli nie będą istnieć czytelne zasady i niezależny nadzór. Dążył do stworzenia warunków, w których decyzje o zakupie urządzeń będą wynikały z realnych potrzeb klinicznych, analiz kosztów i korzyści, a także konsultacji ze środowiskiem ekspertów, a nie jedynie z bieżących impulsów czy nacisków.

Istotny wątek w jego podejściu do technologii medycznych stanowiła edukacja – nie tylko lekarzy, ale też szerszego społeczeństwa. Religa często wypowiadał się publicznie na temat znaczenia profilaktyki chorób serca, tłumacząc jednocześnie, jakie możliwości dają nowoczesne metody leczenia. Uważał, że pacjent ma prawo rozumieć, na czym polega działanie urządzeń, które ratują mu życie – od stentów i rozruszników, po pompy wspomagające krążenie. Taka przejrzystość sprzyjała budowaniu zaufania do nowych technologii, które dla wielu osób mogły wydawać się abstrakcyjne lub budzić lęk.

Współpraca z nauką, inżynierami i przemysłem

Jednym z najważniejszych rysów działalności Religi była jego otwartość na współpracę międzydyscyplinarną. Nie traktował technologii medycznej jako „czarnej skrzynki” dostarczanej przez producentów, lecz jako wynik pracy konkretnych ludzi: inżynierów mechaników, elektroników, informatyków, fizyków medycznych. W jego otoczeniu funkcjonowało wielu specjalistów spoza świata klasycznej medycyny, których angażował w rozwiązywanie praktycznych problemów klinicznych.

W kontekście rozwoju przemysłowego szczególnie istotne były kontakty z uczelniami technicznymi oraz ośrodkami badawczo-rozwojowymi. Religa wspierał projekty, w ramach których inżynierowie tworzyli prototypy urządzeń na potrzeby konkretnych klinik, a następnie – jeśli okazywały się one skuteczne – podejmowano starania o ich komercjalizację i seryjną produkcję. Taki schemat działania przyczyniał się do powstania polskich marek specjalizujących się w sprzęcie medycznym, konkurencyjnych nie tylko ceną, ale także jakością i dostosowaniem do lokalnych warunków użytkowania.

Religa rozumiał, że rozwój technologii medycznych wymaga stabilnego zaplecza finansowego. Dlatego zabiegał o środki z różnych źródeł – od dotacji państwowych, przez granty naukowe, po partnerstwa publiczno-prywatne. W jego wizji sektor ochrony zdrowia i sektor przemysłowy nie były antagonistami, lecz partnerami, którzy mogą wspólnie tworzyć wartość dodaną: lepszą opiekę nad pacjentem, nowe miejsca pracy, rozwój eksportu produktów wysoko przetworzonych. Ta wizja wpisywała się w szerszy trend globalny, w którym biotechnologie i technologie medyczne stają się jednym z głównych motorów rozwoju gospodarczego.

Nie można pominąć również roli Religi jako ambasadora polskiej nauki i przemysłu medycznego za granicą. Jego nazwisko, znane po przełomowych zabiegach i licznych publikacjach, otwierało drzwi do międzynarodowych projektów badawczych, konsorcjów i partnerstw. Dzięki temu polskie ośrodki zyskiwały dostęp do najnowszej wiedzy, a także okazję do prezentowania własnych osiągnięć na arenie międzynarodowej. Wspólne projekty – często dofinansowywane z programów europejskich i globalnych – obejmowały m.in. badania nad nowymi materiałami do protez naczyniowych, doskonalszymi systemami wspomagania krążenia czy oprogramowaniem do analizy złożonych danych medycznych.

Jednocześnie Religa pozostawał krytyczny wobec bezrefleksyjnego importowania rozwiązań, które nie zawsze odpowiadały specyfice polskich realiów. Podkreślał, że innowacja nie polega wyłącznie na posiadaniu najdroższego sprzętu, lecz na umiejętności jego sensownego wykorzystania. Zwracał uwagę, że podstawą sukcesu są dobrze zaprojektowane procesy kliniczne, odpowiednio przeszkolony personel i kultura współpracy między lekarzami, pielęgniarkami, technikami oraz inżynierami. Nowe urządzenia, jeśli trafiają do środowiska nieprzygotowanego organizacyjnie, mogą generować koszty bez proporcjonalnych korzyści dla pacjentów.

Wizja medycyny przyszłości i osobiste dziedzictwo

Zbigniew Religa często wypowiadał się na temat przyszłości medycyny, kreśląc obraz, w którym technologie odgrywają rolę jeszcze ważniejszą niż dotąd. Przewidywał rozwój nadzwyczaj precyzyjnej diagnostyki obrazowej, zabiegów małoinwazyjnych oraz personalizacji terapii. Widział w rozwoju informatyki i analizy dużych zbiorów danych szansę na lepsze zrozumienie chorób serca, dokładniejsze przewidywanie ryzyka i wczesną interwencję. Jednocześnie przestrzegał, że fascynacja techniką nie może przysłonić wymiaru humanistycznego: kontaktu lekarza z pacjentem, empatii, odpowiedzialności za skutki decyzji.

Jego biografia jest przepełniona przykładami, w których odwaga w sięganiu po nowe technologie szła w parze z troską o indywidualnego chorego. Wiele historii pacjentów, którzy zawdzięczają życie zabiegom przeprowadzonym przez jego zespół, pokazuje, że technologia to narzędzie, które w rękach kompetentnego i zaangażowanego zespołu staje się czymś więcej niż tylko zbiorem funkcji. Religa starał się zaszczepiać tę postawę swoim uczniom, kładąc nacisk na to, że lekarz ma obowiązek rozumieć nie tylko anatomię i farmakologię, ale również sposób działania urządzeń, na których opiera swoją praktykę.

Własna choroba – zmagania z rakiem płuca – stała się dla niego doświadczeniem, które dodatkowo uwrażliwiło go na perspektywę pacjenta. Jako chory lekarz widział z bliska zarówno moc, jak i ograniczenia współczesnej medycyny. Z jeszcze większym naciskiem podkreślał wtedy potrzebę ciągłego inwestowania w badania, rozwój nowych leków i metod diagnostycznych, a także usprawniania organizacji leczenia onkologicznego. Rozumiał, że przełomy technologiczne – w tym w zakresie terapii celowanych, radioterapii czy chirurgii – wymagają nie tylko pieniędzy, lecz także odwagi decydentów i otwartości społeczeństwa na zmiany.

Religa zmarł 8 marca 2009 roku w Warszawie. Jego odejście było szeroko komentowane zarówno w kontekście dokonań klinicznych, jak i wpływu na polski system ochrony zdrowia. Pozostawił po sobie nie tylko imponujący dorobek naukowy, liczne artykuły, monografie i opracowania, lecz przede wszystkim żywe instytucje: ośrodki medyczne, szkoły chirurgiczne, zespoły badawcze, sieć współpracy między medycyną a przemysłem. To w tych strukturach najpełniej przejawia się jego dziedzictwo jako twórcy i współtwórcy nowoczesnej infrastruktury technologicznej polskiej medycyny.

Dziś, patrząc na wyposażenie bloków operacyjnych, oddziałów kardiologii inwazyjnej czy klinik kardiochirurgii w Polsce, łatwo dostrzec, jak wiele z tych rozwiązań – od pomp wspomagających krążenie po zaawansowane systemy monitorowania – ma swoje korzenie w okresie, gdy Religa nadawał ton dyskusji o kierunkach rozwoju. Jego upór w dążeniu do tego, by krajowi lekarze dysponowali sprzętem nie gorszym niż ich koledzy z Zachodu, był jednym z czynników, który przyspieszył modernizację całego sektora. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że w wielu projektach technologicznych wciąż powołuje się na jego idee, a młodsi badacze i lekarze traktują go jako punkt odniesienia w rozmowach o etyce innowacji.

W biografii Zbigniewa Religi splatają się więc wątki: lekarza, który przeprowadzał pionierskie operacje; organizatora, który budował i rozwijał kliniki; naukowca, który angażował się w badania nad nowymi rozwiązaniami; oraz „przemysłowca” w szerokim, cywilizacyjnym sensie – człowieka uczestniczącego w tworzeniu i wdrażaniu technologii, które zmieniły oblicze medycyny w Polsce. Jego życie stanowi przykład, że granice między medycyną a przemysłem, między kliniką a laboratorium, mogą i powinny być przenikalne, jeśli celem jest poprawa ludzkiego życia i zdrowia. W tym sensie dziedzictwo Religi trwa nie tylko w podręcznikach, ale także w szpitalnych salach operacyjnych, w działach R&D firm technologicznych oraz w systemach, które codziennie analizują dane medyczne, pomagając podejmować decyzje ratujące ludzkie serca.

admin

Portal przemyslowcy.com jest idealnym miejscem dla osób poszukujących wiadomości o nowoczesnych technologiach w przemyśle.

Powiązane treści

Edward Wedel – przemysł cukierniczy

Postać Edwarda Wedla, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich przemysłowców XIX wieku, nierozerwalnie łączy się z narodzinami nowoczesnego przemysłu cukierniczego w Polsce. Jego nazwisko stało się synonimem czekolady, jakości i elegancji,…

Witold Urbanowicz – lotnictwo i przemysł wojskowy

Postać Witolda Urbanowicza jest jednym z tych przykładów polskich biografii XX wieku, w których splatają się doświadczenia wojny, pasja do techniki, talent organizacyjny oraz umiejętność poruszania się w złożonej rzeczywistości…

Może cię zainteresuje

Przyszłość surowców bio-pochodnych w chemii przemysłowej

  • 21 marca, 2026
Przyszłość surowców bio-pochodnych w chemii przemysłowej

Zbigniew Religa – technologie medyczne

  • 21 marca, 2026
Zbigniew Religa – technologie medyczne

Kauczuk naturalny wulkanizowany – elastomer – zastosowanie w przemyśle

  • 20 marca, 2026
Kauczuk naturalny wulkanizowany – elastomer – zastosowanie w przemyśle

Port Gdynia – Polska

  • 20 marca, 2026
Port Gdynia – Polska

Energetyczne wykorzystanie odpadów drzewnych

  • 20 marca, 2026
Energetyczne wykorzystanie odpadów drzewnych

EU ETS i jego wpływ na producentów stali

  • 20 marca, 2026
EU ETS i jego wpływ na producentów stali