Perowskit to klasa materiałów nieorganicznych, która w ostatnich latach zrewolucjonizowała myślenie o pozyskiwaniu energii, elektronice i optoelektronice. Jego niezwykła struktura krystaliczna, wysoka podatność na modyfikacje chemiczne oraz możliwość wytwarzania tanimi metodami sprawia, że stał się jednym z najbardziej intensywnie badanych związków na świecie. Od ogniw fotowoltaicznych nowej generacji, przez diody LED, aż po fotodetektory i pamięci rezystywne – perowskit wyrasta na materiał, który może w wielu miejscach zastąpić krzem, tlenki metali czy tradycyjne półprzewodniki organiczne. Jednocześnie pojawiają się pytania o stabilność, toksyczność i skalowalność produkcji, które przesądzają o jego przyszłej roli w gospodarce.
Struktura krystaliczna i właściwości fizykochemiczne perowskitów
Termin perowskit pochodzi od minerału CaTiO₃, opisanego po raz pierwszy w XIX wieku, ale współcześnie odnosi się do całej grupy materiałów o tej samej, charakterystycznej strukturze krystalicznej typu ABX₃. W typowej formule chemicznej A oznacza kation o większym promieniu jonowym (np. kation organiczny metylamoniowy CH₃NH₃⁺ lub kation nieorganiczny Cs⁺), B – mniejszy kation metalu (np. Pb²⁺, Sn²⁺, Ti⁴⁺), zaś X to anion halogenkowy (Cl⁻, Br⁻, I⁻) lub tlenkowy O²⁻. Ta pozornie prosta struktura daje ogromną swobodę projektowania właściwości materiału, ponieważ wymiana poszczególnych jonów zmienia parametry sieci krystalicznej, szerokość przerwy energetycznej, ruchliwość nośników ładunku czy stabilność termiczną.
Podstawą niezwykłych właściwości perowskitów jest właśnie ich trójwymiarowa sieć krystaliczna. Kation B jest otoczony oktaedrem złożonym z anionów X, a kation A zajmuje przestrzeń pomiędzy oktaedrami. Taka konstrukcja przypomina „szkielet” zbudowany z octahedrów BX₆, w którym atomy A pełnią rolę wypełniacza stabilizującego całą strukturę. Możliwość lekkiego odkształcania tych oktaedrów, wprowadzania domieszek i modyfikowania składu powoduje, że materiał można dostroić do bardzo konkretnych zastosowań. W fotowoltaice niezwykle ważne jest, że dzięki odpowiedniemu doborowi jonów można uzyskać przerwę energetyczną w zakresie 1,1–1,7 eV, czyli w idealnym przedziale dla konwersji światła słonecznego na energię elektryczną.
Szczególnie ważną grupą są halogenkowe perowskity ołowiowe, takie jak CH₃NH₃PbI₃ (MAPbI₃), formamidynowe FAPbI₃ czy mieszaniny kationów i anionów, np. CsₓFAᵧMA𝓏Pb(Br,I)₃. Materiały te łączą cechy typowe dla dobrych półprzewodników: długi zasięg dyfuzji nośników ładunku, wysoką absorpcję światła w zakresie widzialnym, stosunkowo niskie poziomy defektów oraz możliwość przetwarzania w postaci roztworów. Te parametry wyjaśniają, dlaczego perowskitowe ogniwa słoneczne osiągnęły wzrost sprawności od kilku do ponad 25% w zaledwie kilkanaście lat, co jest tempem bezprecedensowym w historii technologii fotowoltaicznych.
Istotną rolę odgrywa także dielektryczna natura perowskitów. Wysoka stała dielektryczna w wielu z nich pozwala na skuteczne ekranowanie ładunków, redukcję rekombinacji i poprawę transportu nośników. Jednocześnie materiały te mogą wykazywać właściwości ferroelektryczne, piezoelektryczne czy nawet multiferroiczne, co otwiera drogę do ich zastosowania w czujnikach, aktuatorach i pamięciach nieulotnych. Szczególną uwagę zwraca możliwość uzyskania ferroelektryczności w strukturach cienkowarstwowych, co w klasycznych tlenkach perowskitowych, takich jak BaTiO₃ czy Pb(Zr,Ti)O₃, już od dawna znajduje liczne zastosowania przemysłowe.
Perowskity metalohalogenkowe mają jednak istotne ograniczenia. Wysoka wrażliwość na wilgoć, tlen, promieniowanie UV oraz podwyższoną temperaturę prowadzi do degradacji materiału, rozkładu na jodek ołowiu, jodek metylamoniowy oraz inne produkty. W konsekwencji, choć parametry optoelektryczne są znakomite, trwałość nadal stanowi wyzwanie. Problemem jest także obecność ołowiu – metalu toksycznego, którego użycie w masowych produktach budzi obawy regulacyjne i środowiskowe. Z tego powodu intensywnie rozwijane są perowskity bezołowiowe, oparte na cynie (Sn), bizmucie (Bi), antymonie (Sb) czy dwuwymiarowych strukturach, choć jak dotąd osiągane sprawności i stabilność są niższe niż w systemach ołowiowych.
Odrębny, ale równie ważny obszar stanowią tlenkowe perowskity nieorganiczne, np. BaTiO₃, SrTiO₃, LaAlO₃ czy manganiany i ferraty o złożonym składzie. Te materiały, od dziesięcioleci wykorzystywane w kondensatorach, rezonatorach, warystorach, czujnikach tlenowych i nadprzewodnikach wysokotemperaturowych, pokazują, że rodzina perowskitów jest niezwykle bogata i wielofunkcyjna. Właśnie dlatego coraz częściej mówi się o perowskitach jako o całej platformie materiałowej, a nie jednej, wąsko zdefiniowanej klasie związków.
Metody wytwarzania perowskitów i ich integracja z urządzeniami
Jedną z największych zalet perowskitów, szczególnie metalohalogenkowych, jest możliwość ich wytwarzania stosunkowo prostymi i tanimi metodami. W przeciwieństwie do wysokotemperaturowej obróbki krzemu, która wymaga skomplikowanej infrastruktury przemysłowej, perowskity można osadzać z roztworu, drukować, powlekać techniką spin-coatingu lub nanoszenia kroplowego. To otwiera drogę do wytwarzania elastycznych, lekkich ogniw słonecznych na foliach polimerowych, a także do integracji elektroniki z powierzchniami zakrzywionymi i tekstylnymi.
W skali laboratoryjnej najpowszechniejszą metodą jest spin-coating, czyli wirowe nanoszenie roztworu prekursora na podłoże. Mieszanina soli ołowiu (np. PbI₂) oraz kationów organicznych (MAI, FAI) rozpuszczana jest w odpowiednim rozpuszczalniku (DMF, DMSO, mieszanki aprotyczne), a następnie nakładana na obrotowe podłoże. Pod wpływem siły odśrodkowej roztwór rozlewa się, tworząc cienką, równomierną warstwę. Kolejnym krokiem jest wygrzewanie, podczas którego następuje odparowanie rozpuszczalnika i krystalizacja perowskitu. Istnieje wiele wariantów tej metody, m.in. proces jedno- lub dwuetapowy, a także techniki z użyciem tzw. antisolventu, czyli dodatkowego rozpuszczalnika wywołującego szybką krystalizację.
W produkcji przemysłowej większe znaczenie mają metody ciągłe, takie jak powlekanie szczelinowe (slot-die coating), powlekanie walcowe (roll-to-roll), powlekanie rozpływowe (blade coating) czy druk atramentowy. Są one kompatybilne z wielkoformatowymi liniami produkcyjnymi, podobnymi do tych, które stosuje się w przemyśle polimerowych ogniw słonecznych lub wyświetlaczy OLED. Dzięki temu perowskit można deponować na tanich podłożach, takich jak szkło sodowo-wapniowe, folie PET czy elastyczne folie barierowe. Kluczowym wyzwaniem jest jednak kontrola jakości folii na dużej powierzchni: jednorodności grubości, rozkładu ziaren krystalicznych, gęstości defektów i naprężeń wewnętrznych.
Oprócz metod roztworowych rozwijane są także techniki próżniowe, np. współodparowywanie termiczne (co-evaporation) soli prekursorowych w komorze wysokiej próżni. Zapewniają one bardzo dobrą powtarzalność i czystość warstw, a także ułatwiają integrację perowskitu z innymi cienkimi warstwami w złożonych wielowarstwowych strukturach. Wadą są wyższe koszty inwestycyjne i większe wymagania dotyczące kontroli procesu, jednak dla zastosowań specjalistycznych – np. w kosmosie czy wysokowydajnej elektronice – mogą one okazać się niezbędne.
Produkcja perowskitów tlenkowych i bardziej tradycyjnych ceramicznych odbywa się innymi metodami, często z wykorzystaniem klasycznych technik proszkowych. Mieszanie tlenków lub węglanów metali, spiekanie w wysokiej temperaturze, mielnie wtórne, formowanie elementów (prasowanie, taśmowanie, wytłaczanie), a następnie obróbka cieplna i obróbka mechaniczna dają w efekcie ceramikę o strukturze perowskitu. Te procesy są dobrze znane z produkcji kondensatorów wielowarstwowych (MLCC), czujników piezoelektrycznych czy nadprzewodzących taśm i płytek. Co istotne, doskonalenie metod syntezy umożliwia kontrolę wielkości ziaren, fazy krystalicznej i zawartości domieszek, a tym samym parametry elektryczne, magnetyczne i mechaniczne.
Integracja perowskitów z urządzeniami elektronicznymi i optoelektronicznymi wymaga starannie zaprojektowanej architektury, w której uwzględnia się warstwy transportujące elektrony i dziury, warstwy buforowe, elektrody oraz warstwy ochronne. W typowym perowskitowym ogniwie słonecznym stosuje się np. szkło z przezroczystą elektrodą tlenku przewodzącego (ITO, FTO), warstwę transportującą elektrony (np. TiO₂, SnO₂), warstwę perowskitu, warstwę transportującą dziury (np. spiro-OMeTAD, polimery przewodzące) i górną elektrodę metaliczną (Au, Ag, Al). Dodatkowe warstwy barierowe i enkapsulacyjne chronią wrażliwy materiał przed kontaktem z wilgocią i tlenem. To właśnie te ostatnie warstwy – barierowe – są obecnie jednym z kluczowych elementów badań nad poprawą trwałości urządzeń.
W przemyśle konieczne jest również rozwiązanie problemu skali i powtarzalności. Ogniwo o powierzchni kilku milimetrów kwadratowych można łatwo wykonać w laboratorium, jednak moduł o powierzchni kilkuset centymetrów kwadratowych wymaga kontroli naprężeń termicznych, koordynacji procesu powlekania i suszenia oraz minimalizacji defektów punktowych i liniowych. Dlatego producenci rozwijają systemy inline monitoringu jakości warstw, wykorzystujące m.in. spektroskopię, wizję maszynową i pomiary elektryczne. Dzięki nim można korelować parametry procesu (temperaturę, prędkość powlekania, wilgotność, czas wygrzewania) z jakością i parametrami końcowego modułu.
Znaczącym zagadnieniem technologicznym jest także recykling perowskitów, zwłaszcza ołowiowych. Prowadzone są prace nad technikami odzysku ołowiu z zużytych ogniw, np. poprzez rozpuszczanie w wybiórczych rozpuszczalnikach, wytrącanie soli ołowiowych i ich ponowne wykorzystanie w produkcji. Z punktu widzenia prawa i akceptacji społecznej opracowanie prostych, tanich i efektywnych ścieżek recyklingu jest kluczowe, by ograniczyć ryzyko zanieczyszczenia środowiska i spełnić normy dotyczące substancji niebezpiecznych.
Zastosowania perowskitów w przemyśle i ich znaczenie gospodarcze
Najbardziej medialnym i najszybciej rozwijającym się polem zastosowań perowskitów jest fotowoltaika. Perowskitowe ogniwa słoneczne osiągnęły rekordowe sprawności przewyższające już wiele technologii cienkowarstwowych (CdTe, CIGS), a w konfiguracjach tandemowych z krzemem przekroczyły 30% sprawności konwersji. Tego typu ogniwa tandemowe łączą cienką warstwę perowskitu, absorbującą głównie promieniowanie o wyższej energii (krótszej długości fali), z dolną warstwą krzemową, wykorzystującą dłuższe fale. Efektem jest lepsze wykorzystanie widma słonecznego i wyższa wydajność niż w klasycznym ogniwie krzemowym. Dla przemysłu solarnego ma to ogromne znaczenie, ponieważ każdy dodatkowy punkt procentowy sprawności przekłada się na niższy koszt energii w przeliczeniu na kWh.
Firmy z sektora energetycznego i producenci modułów fotowoltaicznych intensywnie inwestują w pilotażowe linie produkcyjne perowskitowo-krzemowych tandemów, a także w w pełni perowskitowe moduły na elastycznych podłożach. Te ostatnie można potencjalnie zintegrować z fasadami budynków, dachami o skomplikowanych kształtach, pojazdami, dronami, a nawet z odzieżą. Lekkość i elastyczność perowskitowych powłok fotowoltaicznych jest cechą nieosiągalną dla ciężkich, sztywnych modułów krzemowych. Może to zmienić sposób projektowania infrastruktury energetycznej w miastach, a także zwiększyć udział energii odnawialnej w miejscach, gdzie tradycyjne moduły nie mogą być zainstalowane.
Perowskity znalazły także drogę do branży oświetleniowej i wyświetlaczy. Dzięki wysokiej wydajności fotoluminescencyjnej i możliwości precyzyjnego dostrajania koloru emisji poprzez zmianę składu halogenków (Cl/Br/I), perowskitowe kropki kwantowe i cienkie warstwy emisyjne są testowane jako elementy diod LED (PeLED). Urządzenia te osiągają już wysoką efektywność zewnętrzną, porównywalną z dojrzałymi technologiami OLED, przy potencjalnie niższych kosztach produkcji. Zastosowania obejmują wyświetlacze o szerokiej gamie barw, podświetlenia o wysokiej jakości odwzorowania kolorów oraz źródła światła o regulowanym spektrum. Branża elektroniki konsumenckiej interesuje się perowskitami także dlatego, że pozwalają one uzyskać żywe barwy i wysoką jasność przy niewielkim zużyciu energii.
W dziedzinie fotodetekcji i obrazowania perowskity są wykorzystywane jako materiały czułe na promieniowanie UV, widzialne i bliską podczerwień. Szczególną uwagę zwracają perowskitowe detektory promieniowania rentgenowskiego, które dzięki wysokiej liczbie atomowej ołowiu zapewniają dużą absorpcję, a jednocześnie pozwalają tworzyć lekkie, elastyczne panele detekcyjne. Tego typu rozwiązania mogą znaleźć zastosowanie w medycynie, bezpieczeństwie (skanery bagażu), kontroli jakości w przemyśle oraz w badaniach naukowych. Możliwość produkcji dużych detektorów bez konieczności stosowania skomplikowanej technologii krzemowej jest atrakcyjna z punktu widzenia kosztów i masy urządzeń.
Istotną gałęzią zastosowań są także perowskitowe materiały ferroelektryczne i piezoelektryczne, szczególnie w formie ceramik tlenkowych. Stosuje się je w przetwornikach ultradźwiękowych, czujnikach ciśnienia, aktuatorach mechatronicznych, mikrofonach, sonarach i elementach precyzyjnego pozycjonowania. W przemyśle motoryzacyjnym i lotniczym perowskitowe czujniki mogą monitorować drgania, obciążenia mechaniczne i parametry pracy silników, a w medycynie – uczestniczyć w diagnostyce obrazowej i terapii ultradźwiękowej. To obszary, w których tlenkowe perowskity od dawna pozostają standardem technologicznym, a nowe modyfikacje składu pozwalają na dalszą poprawę parametrów.
Na szczególne omówienie zasługują perowskity w kontekście katalizy i energetyki chemicznej. Wiele tlenkowych perowskitów, np. o składach La₁₋ₓSrₓCoO₃ czy LaMnO₃ modyfikowanych różnymi kationami, wykazuje aktywność katalityczną w reakcjach redukcji tlenu (ORR), ewolucji tlenu (OER), utleniania lotnych związków organicznych czy rozkładu tlenków azotu. Dzięki temu są badane jako materiały elektrodowe w ogniwach paliwowych, elektrolizerach wody oraz w systemach oczyszczania spalin. Ich przewaga wynika z możliwości precyzyjnego dostrajania struktury elektronowej i właściwości powierzchniowych poprzez zmianę składu chemicznego, co pozwala zoptymalizować energię adsorpcji reagentów i szybkość reakcji.
Znaczenie gospodarcze perowskitów wynika z kilku nakładających się czynników. Po pierwsze, w obszarze energetyki słonecznej mogą one obniżyć koszty produkcji energii elektrycznej dzięki tańszej technologii wytwarzania i wyższej sprawności ogniw. Otwiera to możliwość zwiększenia opłacalności inwestycji w fotowoltaikę, zwłaszcza w regionach o ograniczonej dostępności przestrzeni lub o wysokich kosztach pracy. Po drugie, integracja perowskitów z istniejącymi technologiami krzemowymi pozwala na wykorzystanie już zbudowanej infrastruktury produkcyjnej, a jednocześnie wnosi istotną wartość dodaną w postaci wyższej sprawności i nowych form aplikacji (np. moduły półprzezroczyste, barwne, elastyczne).
Po trzecie, rozwój przemysłu perowskitowego tworzy nowe łańcuchy wartości – od produkcji prekursorów chemicznych, przez wytwarzanie powłok i modułów, aż po systemy montażu, integracji z budynkami i pojazdami, a także usługi związane z recyklingiem. W krajach o silnym zapleczu chemicznym i materiałowym może to oznaczać powstanie nowych miejsc pracy, zwiększenie eksportu technologii oraz dywersyfikację sektora energetycznego i elektronicznego. W wielu strategiach rozwoju gospodarczego perowskity pojawiają się jako element transformacji energetycznej i budowy krajowych kompetencji w zakresie zielonych technologii.
Nie można jednak pominąć wyzwań, które mogą spowolnić lub ograniczyć komercjalizację perowskitów. Najpoważniejsze to wspomniana wcześniej stabilność długoterminowa i zagadnienia środowiskowe. Urządzenia o sprawności ponad 25% w warunkach laboratoryjnych muszą jeszcze wykazać się trwałością liczoną w dziesiątkach lat pracy w zmiennych warunkach pogodowych, przy cyklach nagrzewania i chłodzenia, ekspozycji na wilgoć, zanieczyszczenia powietrza i promieniowanie słoneczne. Trwałość modułów jest bezpośrednio związana z opłacalnością inwestycji, a tym samym z decyzjami przedsiębiorstw energetycznych i prosumentów.
Istotną rolę odgrywają również regulacje dotyczące użycia ołowiu i innych substancji niebezpiecznych. W regionach, gdzie obowiązują rygorystyczne przepisy, konieczne będzie wykazanie, że perowskitowe moduły są odpowiednio zabezpieczone (np. poprzez wielowarstwową enkapsulację), a ryzyko wycieku ołowiu do środowiska jest minimalne. Z ekonomicznego punktu widzenia prowadzi to do dodatkowych kosztów badań, certyfikacji i rozwoju technologii recyklingu, ale również tworzy barierę wejścia, sprzyjając tym firmom, które jako pierwsze opracują niezawodne rozwiązania.
Warto zwrócić uwagę na obszary niszowe, w których perowskity już teraz mogą odgrywać ważną rolę, mimo że skala ich użycia jest mniejsza. Należą do nich m.in. satelity i platformy latające zasilane lekkimi modułami fotowoltaicznymi, czujniki środowiskowe wbudowane w infrastrukturę miejską, transparentne warstwy fotowoltaiczne w oknach inteligentnych budynków, a także urządzenia noszone i medyczne. W tych segmentach liczy się nie tylko koszt i sprawność, ale także masa, elastyczność i możliwość integracji z nietypowymi podłożami, gdzie perowskity mają przewagę nad krzemem.
Coraz większe zainteresowanie perowskitami przekłada się na intensywną współpracę między uczelniami, instytutami badawczymi a przemysłem. Tworzone są konsorcja skupiające producentów chemikaliów, firmy fotowoltaiczne, przedsiębiorstwa z branży budowlanej oraz sektor finansowy. Ich celem jest nie tylko rozwój materiałów, ale również wypracowanie standardów testowania, metod oceny ryzyka, modeli finansowania projektów oraz programów wsparcia publicznego. W niektórych krajach powstają nawet specjalne centra kompetencji perowskitowych, mające przyspieszyć transfer technologii z laboratoriów do fabryk.
W dłuższej perspektywie perowskity mogą stać się jednym z filarów transformacji gospodarki w kierunku niskoemisyjnym. Łączą one potencjał do obniżania kosztów energii, tworzenia nowych produktów i usług, a także pobudzania innowacji w innych sektorach – od budownictwa i transportu, przez elektronikę konsumencką, po przemysł chemiczny i materiałowy. Jednocześnie wymagają odpowiedzialnego podejścia do kwestii środowiskowych, regulacyjnych i społecznych, co wymusza ścisłą współpracę naukowców, inżynierów, przedsiębiorców i decydentów politycznych.
Perowskit jako materiał funkcjonalny wyróżnia się więc nie tylko znakomitymi parametrami fizykochemicznymi, ale także zdolnością do kształtowania nowych modeli biznesowych i całych segmentów rynku. Prace nad jego stabilnością, redukcją toksyczności, zwiększeniem skali produkcji oraz obniżeniem kosztów trwają równolegle na wielu kontynentach. W miarę jak kolejne bariery technologiczne są pokonywane, rośnie prawdopodobieństwo, że perowskity staną się jednym z kluczowych elementów infrastruktury energetycznej i elektronicznej przyszłości, a ich gospodarcze i technologiczne znaczenie będzie stopniowo dorównywać, a być może nawet przewyższać, rolę tradycyjnego krzemu.
Interesującym kierunkiem badań jest rozwój dwuwymiarowych perowskitów, w których warstwy nieorganiczne oddzielone są organicznymi „przekładkami”. Takie struktury wykazują wyższą stabilność chemiczną i termiczną, a jednocześnie pozwalają zachować korzystne właściwości optoelektroniczne. Wraz z miniaturyzacją urządzeń elektronicznych rośnie także zainteresowanie perowskitami jako materiałem dla fotonicznych układów zintegrowanych, laserów o niskim progu wzbudzenia i źródeł pojedynczych fotonów potencjalnie użytecznych w komunikacji kwantowej. Choć te zastosowania znajdują się na wcześniejszym etapie rozwoju niż fotowoltaika, mogą w przyszłości otworzyć kolejne obszary wykorzystania tej niezwykle wszechstronnej klasy materiałów.
W wielu krajach finansowane są programy badawczo-rozwojowe skoncentrowane na raportowaniu rzeczywistych parametrów pracy urządzeń perowskitowych w warunkach zbliżonych do eksploatacyjnych. Chodzi o zrozumienie mechanizmów degradacji, takich jak migracja jonów w polu elektrycznym, tworzenie się faz niepożądanych, reakcje na granicach ziaren czy wpływ zanieczyszczeń atmosferycznych. Wiedza ta pozwala lepiej projektować składy chemiczne, architektury urządzeń i warstwy ochronne. Dzięki temu coraz częściej osiąga się stabilność rzędu tysięcy godzin pracy w przyspieszonych testach starzeniowych, co jest warunkiem zbliżania się do wymaganego przez rynek poziomu kilkunastu–kilkudziesięciu lat eksploatacji.
Jednym z ciekawszych aspektów rozwoju perowskitów jest także ich potencjał edukacyjny i inspiracyjny. Stosunkowo prosta chemia roztworowa pozwala budować w warunkach uczelnianych, a nawet szkolnych, proste prototypy ogniw, diod lub detektorów światła. Dzięki temu młodzi naukowcy i inżynierowie mogą szybko zapoznać się z pojęciami takimi jak przerwa energetyczna, rekombinacja, transport nośników czy krystalizacja. Z kolei dla przemysłu edukacja w tym obszarze oznacza budowę przyszłych kadr zdolnych do rozwijania i wdrażania innowacyjnych rozwiązań opartych na perowskitach.
Rozwój tej dziedziny będzie w dużej mierze zależał od umiejętności łączenia nauki podstawowej z inżynierią procesową i analizą ekonomiczną. Z jednej strony potrzebne są dalsze badania nad fizyką defektów, dynamiką nośników i stabilnością fazową, z drugiej – optymalizacja linii produkcyjnych, logistyki dostaw prekursorów czy systemów kontroli jakości. Do tego dochodzą analizy cyklu życia produktów, ich wpływu na środowisko oraz możliwości ponownego wykorzystania materiałów. Właśnie na styku tych obszarów powstają najbardziej przełomowe koncepcje, które mogą zadecydować o tym, czy perowskity pozostaną ciekawostką naukową, czy też na stałe zagoszczą w globalnej infrastrukturze energetycznej, elektronicznej i optoelektronicznej.
W kontekście globalnych wyzwań, takich jak zmiana klimatu, potrzeba redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz rosnące zapotrzebowanie na energię i informacje, perowskity są postrzegane jako potencjalny element przełomu technologicznego. Łączą wysoką wydajność konwersji energii, relatywnie niskie koszty produkcji i ogromną elastyczność projektowania. Ostateczny kształt ich roli zależeć będzie od dalszych postępów w zakresie stabilności, toksyczności i skalowalności produkcji, ale już dziś można stwierdzić, że perowskit jako materiał funkcjonalny na trwałe wpisał się w krajobraz współczesnej nauki i przemysłu, stając się jednym z najbardziej obiecujących kandydatów do roli kluczowego materiału ery transformacji energetycznej.





